Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Nawisy śnieżne i sople zagrażają pieszym w Tarnowie. Wiele chodników w mieście jest zagrodzonych, ale to powinny być tylko działania doraźne

Paweł Chwał
Paweł Chwał
Na wielu chodnikach w Tarnowie ustawione są zagrodzenia i wiszą kartki informujące o zagrożeniu nawisami śnieżnymi i spadającymi soplami
Na wielu chodnikach w Tarnowie ustawione są zagrodzenia i wiszą kartki informujące o zagrożeniu nawisami śnieżnymi i spadającymi soplami Paweł Chwał
Odwilż, która przyszła po intensywnych opadach śniegu, spowodowała, że w całym Tarnowie wzrosło niebezpieczeństwo ze strony zsuwających się z dachów nawisów śnieżnych i sopli. Wiele chodników jest zagrodzonych prowizorycznymi przeszkodami i taśmami. W ten sposób właściciele przylegających do nich budynków próbują „chronić” przechodniów przed tym, co może spaść na nich z góry.

Piesi muszą uważać, gdzie chodzą po Tarnowie

Spacer po Tarnowie to w tym momencie bardzo ryzykowna sprawa. Trzeba uważać, gdzie się idzie, aby nie zostać przysypanym przez śnieg, który zsuwa się z dachów stojących obok budynków. Ponieważ w ostatnich dniach spadło go bardzo dużo, stąd właściciele, najemcy i zarządcy nieruchomości mają sporo pracy. Zgodnie z obowiązującym prawem powinni na bieżąco usuwać sople i nadmiar śniegu z dachów, aby nie zagrażały one zdrowiu lub życiu przechodniów.

- Pierwszym krokiem jest zabezpieczenie chodników, poprzez ustawienie różnego rodzaju przeszkód, ich otaśmowanie, czy umieszczenie kartek z ostrzeżeniem o zagrożeniu, które czyha na dachu. Chodzi o to, aby przestrzec osoby idące dołem i w ten sposób ochronić ich przed spadającymi soplami czy nawisami śnieżnymi – mówi Aldona Świątek ze Straży Miejskiej w Tarnowie.

Przytacza artykuł 74 kodeksu wykroczeń, który mówi o tym, że „kto wbrew swemu obowiązkowi nie dokonuje odpowiedniego zabezpieczenia miejsca niebezpiecznego dla życia lub zdrowia człowieka, podlega karze aresztu albo grzywny.”

Zagrodzenia utrudniają korzystanie z chodników

Jak dodaje ustawienie różnego rodzaju zagrodzeń to jedynie doraźne wywiązanie się z tego obowiązku. Kolejnym krokiem powinno być powiem jak najszybsze usunięcie nawisów i sopli, a nie czekanie na to, aż one same spadną lub stopnieją. Tymczasowe barykady utrudniają bowiem, a niejednokrotnie uniemożliwiają korzystanie z chodników. Piesi muszą przechodzić na drugą stronę ulicy, albo wchodzić na jezdnię, przez co narażają się na potrącenie przez samochód.

W usuwaniu nawisów, śniegu zalegającego na dachach i sopli pomagają m.in. prywatne firmy, które specjalizują się w tego typu pracach. Koszt wynajęcia zwyżki to ok. 100 zł za godzinę. Do tego trzeba doliczyć jeszcze ok. 50-100 zł za wykonanie usługi.

Na szczęście do tej pory nie odnotowano w Tarnowie wypadku, aby ktoś ucierpiał z powodu spadających sopli czy nawisów z dachu. Niemniej jednak, w przypadku gdyby doszło do takiego wypadku, w którym ktoś by ucierpiał, to zarządcy/właścicielowi grozi odpowiedzialność karna za narażanie poszkodowanego na utratę zdrowia lub życia. Poszkodowany ma również prawo do roszczeń odszkodowawczych.

Za co można dostać mandat w zimie?

od 7 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na tarnow.naszemiasto.pl Nasze Miasto