Tarnów. Dworzec w Mościcach będzie pomnikiem architektury modernistycznej! Konserwator chce go wpisać na listę zabytków [ZDJĘCIA]

Paweł Chwał
Paweł Chwał
Dworzec w Mościcach od 2012 roku jest zamknięty na cztery spusty i niszczeje. Podróżni nie mogą z niego korzystać. Teraz będzie zabytkiem? Artur Gawle
Dworzec kolejowy w Mościcach może zostać wpisany do rejestru zabytków! Wszczęte zostało postępowanie w tej sprawie. Decyzja jest o tyle zaskakująca, że obiekt nie ma nawet 50 lat. Z drugiej jednak strony może otwierać szansę dla przyszłości dworca, który od lat stoi pusty i niszczeje.

FLESZ - Bezrobocie. Jest niskie, ale nie na długo

Wybudowany w połowie lat 70. ubiegłego wieku ze szkła i stali budynek ówczesnego dworca kolejowego "Tarnów Zachodni", w czasach PRL-u uchodził za jeden z najnowocześniejszych w Polsce. To jednokondygnacyjny obiekt z antresolą o powierzchni ponad 200 m kw. W środku jest duża poczekalnia, kasy i punkty usługowe.

Miasto kontra kolej w sprawie dworca w Mościcach

Dworzec w Mościcach od 2012 roku jest zamknięty na cztery spusty i popada w ruinę. Wszystkie przetargi organizowane przez kolej, a zmierzające do jego sprzedaży, zakończyły się niepowodzeniem. Na niczym spełzły również starania miasta w sprawie nieodpłatnego przejęcia obiektu od kolei. PKP były bowiem cały czas nieugięte i chciały wyłącznie spieniężyć obiekt.

- W piśmie, które wysłaliśmy do PKP w tej sprawie zwracaliśmy uwagę na to, że dworzec został wzniesiony przede wszystkim przez Zakłady Azotowe, a także w czynie społecznym przez mieszkańców Tarnowa i pracowników Azotów. Jednego roku została im nawet potrącona 13. pensja na poczet budowy tego gmachu, stąd uzurpowanie sobie do niego prawa przez kolej nie do końca było na miejscu – wyjaśnia Jan Wielgus, przewodniczący Rady Osiedla Mościce.

Jeden z pomysłów na ponowne wykorzystanie dworca zakładał przywrócenie w nim częściowo zlikwidowanej poczekalni dla podróżnych oraz zagospodarowanie większej części pod filię Miejskiej Biblioteki Publicznej wraz z nowoczesną mediateką.

- Dworzec w obecnym stanie oczywiście nie nadaje się do użytku. Wymaga wykonania dodatkowej izolacji i remontu, ale to budynek sam w sobie unikatowy, przykład sztuki modernizmu. Wielką stratą dla miasta byłoby, gdyby został rozebrany, a takie głosy były podnoszone już wielokrotnie – dodaje Jan Wielgus.

Decyzję tarnowskiej delegatury WUOZ o wpisaniu dworca do rejestru zabytków radny osiedlowy przyjmuje z zadowoleniem.

Tą formą ochrony planuje się objąć bryłę zewnętrzną, jak i wystrój i wyposażenie wnętrz.

- Dworzec w Mościcach stanowi dobry przykład architektury modernistycznej. Forma obiektu wynika z funkcji. Najbardziej charakterystycznymi i cennymi elementami budynku są: kasetonowy strop, spektakularne przeszklenia, zadaszenie wykończone drewnianym szalunkiem oraz wnętrze, na które składają się między innymi klatka schodowa, drewniane siedziska czy kasy – wylicza Paulina Obara, kierownik delegatury w Tarnowie WUOZ.

Jak tłumaczy, urząd zdecydował się objąć budynek formą ochrony chcąc zachować obiekt w formie niezmienionej, pierwotnej.

Jaka przyszłość nieczynnego dworca w Mościcach?

Wpisanie dworca do rejestru zabytków w dużej mierze pozbawi PKP szans na sprzedaż, bowiem jakiekolwiek prace remontowo-modernizacyjne i dostosowanie obiektu do innych niż dworcowe celów będą wymagały konserwatorskiej zgody.

- Wpis do rejestru zabytków poszerza możliwości uzyskania dofinansowań na prowadzenie prac przy obiekcie – odpowiada tymczasem Paulina Obara.

Właściciel zabytku może starać się m.in. o środki z budżetu ministerstwa kultury, urzędu konserwatorskiego czy marszałka województwa.

Miasto nadal podtrzymuje deklarację w sprawie nieodpłatnego przejęcia budynku, jednak stawia warunek. Musiałyby zostać równocześnie przekazane przez PKP fundusze, które wystarczyłyby na jego remont i przystosowanie do innych funkcji.

- Cieszę się z decyzji pani konserwator, bowiem budynek dawnego dworca od dziewięciu lat niszczeje, chluby miastu nie przynosi, a jego właściciel nie podejmuje żadnych działań - mówi prezydent Roman Ciepiela. - Być może decyzja o wpisaniu obiektu na listę zabytków zmobilizuje PKP do wykonania remontu. Będziemy na to naciskać – dodaje prezydent.

W PKP nie chcą odnosić się do decyzji konserwatora zabytków, bo jak twierdzą – postępowanie jest na razie jeszcze na zbyt wczesnym etapie.

- Nie został określony zakres ewentualnego wpisu i nie została wydana decyzja w tej sprawie – tłumaczy Bartłomiej Sarna z Wydziału Komunikacji PKP S.A.

Przyznaje jednak, że rozpoczęcie procedury wpisu w praktyce uniemożliwia właścicielowi obiektu formułowanie planów dotyczących ewentualnego zagospodarowania dworca, w tym wprowadzenia w nim jakichkolwiek zmian do momentu wydania ewentualnej decyzji o umieszczeniu budynku w rejestrze zabytków.

Procedura taka może potrwać około 3 miesięcy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie