Czy w Gminie Ryglice porzucone psy rozpływają się w powietrzu? Sprawę badają inspektorzy OTOZ Animals z Tarnowa

Paulina Marcinek-Kozioł
Paulina Marcinek-Kozioł
Inspektorzy z tarnowskiego OTOZ Animals twierdzą, że warunki w których przebywał piesek były skandaliczne. Kojec był brudny, mikroskopijny
Inspektorzy z tarnowskiego OTOZ Animals twierdzą, że warunki w których przebywał piesek były skandaliczne. Kojec był brudny, mikroskopijny archiwum OTOZ Animals - Inspektorat w Tarnowie
Co dzieje się ze zbłąkanymi psami w gminie Ryglice? Inspektorzy OTOZ Animals z Tarnowa uważają, że zwierzęta albo rozpływają się w powietrzu, albo trafiają do ciasnego kojca, który pozostawia wiele do życzenia. Urzędnicy gminni odpierają zarzuty. Zapewniają, że dbają o psy i oddają je do adopcji, by zapewnić normalne życie.

FLESZ - Jak się zachować, gdy zaatakuje Cię pies

Na jednej z grup facebookowych z ogłoszeniami pojawiła się informacja o piesku, który w Ryglicach błąka się koło piekarni. „Komuś zaginął czy ktoś go porzucił? Nie ma obroży jest bardzo przyjazny” - napisała jedna z osób wrzucając zdjęcia kundelka.

Kilka dni później na tym samym forum pojawiła się informacja, że piesek został uśpiony, ponieważ prawdopodobnie był agresywny. W sieci zawrzało. Pojawiły się komentarze, które krytykowały urzędników za taką decyzję, twierdząc że zwierzę było spokojne.

Sprawę zaginięcia psa w Ryglicach wyjaśniają inspektorzy z OTOZ Animals z Tarnowa

Sprawą zainteresowało się OTOZ Animals z Tarnowa, napisało w tej sprawie do Urzędu Gminy Ryglice pismo z prośbą o wyjaśnienie, a dzień później jedna z wolontariuszek pojechała do Ryglic, żeby zobaczyć czy pieska przypadkiem nie ma specjalnym kojcu, który zapewnia gmina. Niestety tam go nie znalazła. Był za to inny piesek.

- Warunki w których przebywał były skandaliczne. Kojec był brudny, mikroskopijny, nawet na budę biedne zwierzę nie zasługiwało, tylko na jakąś małą paczkę. Słyszałam, że jest tam od końca lipca. Ja rozumiem parę dni, ale nie na stałe – oburza się Dorota Lewicka z inspektoratu OTOZ Animals w Tarnowie. - Gmina ma obowiązek oddawania psów do Azylu, z którym ma zawartą umowę. Sprawdziłam i od blisko dwóch lat żaden pies z gminy Ryglice tam nie trafił – dodaje.

Burmistrz Ryglic zapewnia, że porzucone psy trafiają do adopcji

Burmistrz Ryglic, Paweł Augusty zapewnia, że gmina specjalne dla błąkających się psów przygotowała kojec. - Jest on tylko chwilowym rozwiązaniem. Zazwyczaj pieski przebywają tutaj około dwóch miesięcy. Najpierw szukamy właściciela, jeśli się nie znajdzie zwierzęciem zajmuje się weterynarz. Ma zapewnione też strzyżenie i jedzenie. Chcemy go oddać do adopcji w jak najlepszym stanie – podkreśla. Dodaje, że jeśli chętni się nie znajdą, dopiero wówczas pies trafia do tarnowskiego Azylu. Mówi, że kojec jest duży, ma 6 metrów kw. powierzchni, a buda wyścielana jest wykładziną.

Samorządowiec zapewnia, że piesek, którego Animalsi zauważyli w kojcu, przebywał tam od ponad dwóch miesięcy. - Musieliśmy go doprowadzić do porządku, tak by nabrał siły. Niedługo trafi do adopcji. Jest to suczka więc została wysterylizowana, a nowy właściciel otrzyma od nas jeszcze karmę, obrożę i smycz – mówi Paweł Augustyn.

Dlaczego bezdomny pies został uśpiony?

Dlaczego poprzedni piesek został uśpiony? - Decyzję podjął weterynarz. Zwierzę było agresywne, chciało pogryźć naszych pracowników i stanowiło niebezpieczeństwo dla innych. Baliśmy się, że może dojść do jakiegoś nieszczęścia - tłumaczy burmistrz Augustyn.

Nie zaprzecza, że urzędnicy niechętnie oddają psy do tarnowskiego Azylu, a obecnie przebywa tam tylko jeden z terenu gminy Ryglice. Powód? Podobno przedostatniego rozszarpały inne psy. - Nie chcemy by sytuacja się powtórzyła. Staramy się zapewnić pieskom jak najlepsze warunki, dlatego stawiamy na adopcje, bo chcemy by miały normalny dom i normalne życie - kwituje burmistrz.

Animalsi zastanawiają się tylko, w jaki sposób tak łatwo urzędnicy znajdują dom dla porzuconych piesków, skoro oni sami mają z tym spore problemy.

- Mam wrażenie, że w gminie Ryglice błąkające się zwierzęta rozpływają się w powietrzu. Nigdy nie uwierzę, że urzędnik jest lepszy w poszukiwaniu osób do adopcji niż ogólnopolska organizacja prozwierzęca mając szereg wolontariuszy – mówi Dorota Lewicka.

Pobierz bezpłatną aplikację Nasze Miasto i bądź na bieżąco!

Jak korzystać z aplikacji, by otrzymywać informacje z miasta i powiatu? To proste!
Po wejściu w aplikację w prawym górnym rogu w menu wybierz swoje miasto.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania. Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy zakładkę "koronawirus", w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie