Barbara Prymakowska, najszybsza babcia świata: Mówią, że mam figurę nastolatki, ale mapy życia na twarzy nie da się ukryć [ROZMOWA]

Paulina Marcinek-Kozioł
Paulina Marcinek-Kozioł
Barbarę Prymakowską często można spotkać na ulicach Tarnowa. Zawsze jest w ruchu
Barbarę Prymakowską często można spotkać na ulicach Tarnowa. Zawsze jest w ruchu archiwum Artura Gawle
Udostępnij:
Rozmawiamy z Barbarą Prymakowską – Mistrzynią Świata Masters w Biegach Górskich. 78-letnia tarnowianka na swoim koncie ma kilkadziesiąt maratonów płaskich i górskich, świetnie pływa i jeździ na rolkach.

Mówi się o pani "najszybsza babcia świata". Nie gniewa się pani?

Nigdy nie ukrywałam daty urodzenia. Nieraz jak przyjeżdżam na zawody to proszą, żebym pokazała dowód, bo nie wierzą, że mam 78 lat. Słyszę tylko wtedy: „bajeruje nas pani”. Mówią też, żebym zmieniła PESEL.

Ale sylwetki może pani pozazdrościć większość dziewczyn!

Może i mam figurę nastolatki, przynajmniej tak mówią (śmiech), ale mapy życia na twarzy nie da się ukryć. Botoksu za żadne skarby bym sobie nie wstrzyknęła, trzeba się godnie starzeć. Włosów też nie farbuję i proszę zobaczyć - ani jednego siwego.

Emocje po zdobyciu Mistrzostwa Świata Masters w Biegach Górskich już opadły?

- Wróciłam do domu zadowolona, ale cały czas z dużą nieśmiałością podchodzę do tego wyniku. Zwłaszcza, że Austriaczka, której się najbardziej obawiałam, przybiegła 14 minut za mną i młodsze zawodniczki także. Było mi niezmiernie miło, jak dobiegłam do mety i komentator zapowiedział mnie w dwóch językach.

Była bardziej wzruszająca chwila podczas zawodów?

Ważna dla mnie jest zawsze dekoracja i moment, gdy słyszę "Mazurka Dąbrowskiego" na obczyźnie. To jest bezcenna nagroda za cały trud i wysiłek, łzy same płyną po policzkach. Nieraz mnie ktoś pyta, jaką kasę za to dostałam, wtedy ja biorę telefon włączam hymn i mówię, że tego nie da się kupić za żadne pieniądze.

Nagrody nagrodami, a co jeszcze daje pani satysfakcję podczas zawodów?

Kiedy podchodzą ludzie o kilka dekad młodsi, robią sobie ze mną zdjęcia i pytają mnie: „ Jak pani to robi?”. Cieszy mnie, że możemy porozmawiać, mimo dużej różnicy wieku. W życiu nie dostałam tak cudownych gratulacji jak po maratonie w Łodzi. Podszedł wtedy do mnie 11-letni chłopczyk i powiedział: „Pani jest magiczna”.

Trudno się nie zgodzić. No więc powtórzę: jak pani to robi?

Jestem zahartowana nie tylko psychicznie, ale i fizyczne. Dla mnie wejść do kilkunastostopniowej wody na Radłowie to żaden problem, bieg w dwudziestostopniowym mrozie też mi niestraszny. Cieszę się, że czas upływa, a ja jeszcze mogę w zdrowiu kończyć zawody.

 

Ile w tym roku wydamy na święta i jak zamierzamy je spędzić KOMENTARZ

Wideo

Materiał oryginalny: Barbara Prymakowska, najszybsza babcia świata: Mówią, że mam figurę nastolatki, ale mapy życia na twarzy nie da się ukryć [ROZMOWA] - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rysiek Z klanu
To winszuję.Nierób zza biurka.

Moja Babcia 95 lat-5 cioro dzieci-prace przymusowe w Obozach Niemieckich..

A na balkoniku zaiwania .

Wszystko ją boli ale jeszcze patrzy i ocenia trzezwo.Czy warto było..
Dodaj ogłoszenie