Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Tarnów. Figura Maryi od trzech lat leży w magazynie. Na Tuchowskiej nie mogą doczekać się jej powrotu

Paweł Chwał
Urszula Jaworek przy pustym miejscu na ul. Tuchowskiej, gdzie stała kiedyś figura Matki Bożej z Dzieciątkiem
Urszula Jaworek przy pustym miejscu na ul. Tuchowskiej, gdzie stała kiedyś figura Matki Bożej z Dzieciątkiem Paweł Chwał
Wszystko wskazuje na to, że po trzech latach od feralnego wypadku, w efekcie którego uszkodzona została zabytkowa kapliczka, czczona przez mieszkańców figura Matki Bożej wreszcie wróci na ulicę Tuchowską.

Kiedyś przed kapliczką gromadziły się grupki mieszkańców okolic ul. Tuchowskiej na nabożeństwach majowych. Teraz to niemożliwe. Figurka leży w magazynie znajdującego się po sąsiedzku składu budowlanego i wraz z elementami kapliczki czeka na odnowienie.

Przeniesiono ją tam zaraz po feralnym wypadku we wrześniu 2016 r., kiedy kapliczkę staranował samochód osobowy. Siła uderzenia była tak duża, że postument rozpadł się, a stojąca na nim figura Maryi spadła z ponad dwóch metrów na ziemię.

- Co roku obiecują, że ją naprawią i że Matka Boża wróci na Tuchowską. Na obietnicach niestety się kończy. Maryja wciąż leży schowana w magazynie, zamiast cieszyć oko przejeżdżających ulicą i nas, sąsiadów, którzyśmy się przez lata przy niej modlili - mówi z żalem Urszula Jaworek, która mieszka przy ul. Tuchowskiej.

Tradycją było, że przy kapliczce odbywały się nabożeństwa majowe. - Szczególnie w maju jest mi smutno, kiedy przechodzę obok do sklepu i widzę puste miejsce po figurze - mówi kobieta.

Pracownicy tarnowskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków kilka razy wysyłali monity do miasta (obiekt znajduje się bowiem w pasie drogowym) o jak najszybsze zajęcie się uszkodzoną figurą. Maryja, upadając z postumentu, szczęśliwie nie pękła. Generalnie jest w jednym kawałku i jest tylko lekko uszkodzona. Ma kilka ubytków, z których najpoważniejsze to odłamane stopy. - Hala magazynowa to nie jest odpowiednie miejsce do przechowywania zabytkowej figury. Nie gwarantuje jej bezpieczeństwa - komentuje Anna Gurbisz z tarnowskiej delegatury WUOZ.

Obiekt liczy sobie ponad sto lat. Jest przykładem lokalnej sztuki sakralnej, o charakterystycznych cechach Małopolski - trójkondygnacyjnych kapliczek z przełomu XIX i XX wieku.

Miasto dwukrotnie bezskutecznie ubiegało się o dofinansowanie jej naprawy w ramach konkursu „Kapliczki Małopolski”. Udało się dopiero w tym roku - za trzecim podejściem Kwota dofinansowania wyniesie 7 tys. zł. Do tego doliczyć trzeba jeszcze ok. 3 tys. zł, które miasto uzyskało z ubezpieczenia OC sprawcy uszkodzenia figury.

- Jak najszybciej opracowany zostanie program konserwatorski oraz harmonogram prac. Chcemy też szybko znaleźć wykonawcę, który podejmie się naprawy uszkodzonej kapliczki. Prace nie będą skomplikowane i czasochłonne. Obiekt był bowiem kilka lat temu gruntownie odrestaurowany - mówi Jacek Adamczyk z referatu Krajobrazu Miasta.

Wszystko wskazuje na to, że figura w pełnej krasie powróci na ulicę Tuchowską jesienią tego roku.

FLESZ - Będą zmiany w rządzie. Oni jadą do Brukseli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Tarnów. Figura Maryi od trzech lat leży w magazynie. Na Tuchowskiej nie mogą doczekać się jej powrotu - Gazeta Krakowska

Wróć na tarnow.naszemiasto.pl Nasze Miasto