Przez takich kierowców giną niewinni ludzie

Małgorzata Więcek-Cebula
W ciągu pierwszych czterech miesięcy tego roku bocheńscy policjanci zatrzymali aż 167 pijanych kierowców
W ciągu pierwszych czterech miesięcy tego roku bocheńscy policjanci zatrzymali aż 167 pijanych kierowców Fot. archiwum
Piątkowe popołudnie. Ulicą Topolową w Rzezawie w kierunku "czwórki" jedzie 45-letni mężczyzna wraz z 9-letnim synem. Kierowca ma problemy z prowadzeniem samochodu, na tyle duże, że nie potrafi wyminąć mężczyzny, który idzie prawą stroną drogi. Uderza w niego, a następnie ucieka z miejsca wypadku. 51-letni Grzegorz K. mieszkaniec Łazów, który wraca do domu z pracy, ginie na miejscu.

45-letni Wiesław Z. z Poręby Spytkowskiej zostaje zatrzymany w Brzeźnicy już po kilkunastu minutach, dzięki szybkiej interwencji młodych mieszkańców Rzezawy. Okazuje się, że ma we krwi 2,5 promila alkoholu. A na swym koncie sądowy zakaz prowadzenia samochodu, wydany za jazdę po pijanemu.

Czytaj także: Gos.pl w Tarnowie

Zdarzeniem sprzed kilkunastu dni żyje cała wioska, z której pochodził 51-latek.
- Byłam w szoku, gdy się dowiedziałam o tym wypadku. Pan Grzegorz był moim sąsiadem, widywałam go codziennie - mówi Agnieszka Sotwin, 34-letnia sołtys Łazów.

Mieszkańcy Łazów nie potrafią znaleźć wytłumaczenia dla kierowcy, który zamroczony alkoholem wsiadł za kierownicę.
Józef Zych, sołtys Rzezawy, ubolewa, że przy ulicy Topolowej, gdzie doszło do wypadku, nie ma chodnika.
- Być może to uratowałoby życie temu człowiekowi - mówi.

Bocheńska policja od kilku lat stara się wyeliminować z dróg kierowców jeżdżących "na dwóch gazach". W ubiegłym roku funkcjonariusze zatrzymali prawie pięciuset nietrzeźwych kierowców; w pierwszych czterech miesiącach tego roku nietrzeźwych jest już prawie dwustu.

- Wśród zatrzymanych zdarzają się tacy, co wypili jedno piwo, ale i osoby, u których stężenie alkoholu we krwi przekroczyło nawet trzy promile - mówi Sławomir Oświęcimka, zastępca szefa bocheńskiej "drogówki".

W zwalczaniu plagi pijanych kierowców policjantom pomaga nowoczesne urządzenie, którym w kilka sekund można sprawdzić stan trzeźwości osoby kierującej samochodem. - Przy pomocy tego miernika w godzinę możemy skontrolować nawet kilkuset kierowców. Wstępne badanie wykonane tym urządzeniem albo wyklucza obecność alkoholu we krwi (zielone światełko), albo kwalifikuje do kolejnego badania już alkotestem (pomarańczowe lub czerwone) - wyjaśnia przedstawiciel wydziału ruchu drogowego KPP w Bochni.

Podczas jednej z ostatnich akcji policjanci w ciągu godziny zgarnęli sześciu pijanych kierowców. Zatrzymanym, w zależności od stężenia alkoholu we krwi, grozi mandat, punkty karne, utrata uprawnień do kierowania samochodami, a nawet więzienie.

45-letni mieszkaniec Poręby Spytkowskiej, który zabił mieszkańca Łazów, może trafić do więzienia nawet na 12 lat.

Codziennie rano najświeższe informacje z Tarnowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zamów newsletter!

Polecamy w serwisie kryminalnamalopolska.pl: Kradł benzynę na angielskich numerach

Statki wycieczkowe na złom przez pandemię

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie