Kundelki głodowały i marzły pod Tarnowem. Los się do nich uśmiechnął, bo inspektorzy TOZ znaleźli im nowy dom [ZDJĘCIA]

Paulina Marcinek-Kozioł
Paulina Marcinek-Kozioł
Kiedy inspektorzy dotarli na posesję pod Tarnowem w niewielkim kojcu stały dwa kundelki. Ich budy były dziurawe, a pieski trzęsły się z zimna. Nie miały także jedzenia, ani picia
Kiedy inspektorzy dotarli na posesję pod Tarnowem w niewielkim kojcu stały dwa kundelki. Ich budy były dziurawe, a pieski trzęsły się z zimna. Nie miały także jedzenia, ani picia archiwum TOZ- Oddział w Tarnowie
Udostępnij:
Dzięki inspektorom Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami przemarznięte i głodne kundelki z posesji pod Tarnowem znalazły nowy dom. Przygarnęła je kobieta, która niedawno straciła swojego pieska i *postanowiła zaopiekować się zaniedbanymi zwierzakami.

FLESZ - Dodatek osłonowy. Można już składać wnioski

Interwencja Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami na posesji pod Tarnowem

Dwa kundelki mieszkały w dziurawych budach, w niewielkim kojcu. Kiedy inspektorzy TOZ dotarli na posesję pod Tarnowem, pieski trzęsły się z zimna. Nie miały jedzenia, ani picia.

- W miskach widać było jedynie ślady pomyjach, które dostawały od czasu do czasu. Jeden z piesków miał przerośnięte pazury i skołtunioną sierść – opowiada Aleksandra Prytko-Lamot, szefowa Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami – Oddział w Tarnowie

Inspektorzy zalecili właścicielce poprawę warunków życia psów, a także żywienie ich karmą. Kobieta jednak odmówiła, rozpoczęło się więc poszukiwanie domu dla czworonogów. Zdjęcia przemarzniętych psiaków trafiły na oficjalny profil tarnowskiego TOZ-u na Facebooku.

Historia głodnych i zmarzniętych piesków spod Tarnowa z happy endem

Na odzew nie trzeba było długo czekać. Zgłosiło się kilka osób, które chciało pieski adoptować. Ostatecznie kundelki trafiły pod dach kobiety, która niedawno straciła swojego zwierzaka. Pieski zostały odrobaczone, przebada je także weterynarz. Zostaną również zaszczepione przeciw wściekliźnie, ponieważ ich poprzednia właścicielka tego nie zrobiła.

- Cieszymy się, ze tym razem się udało znaleźć nowy dom dla piesków. Są wypielęgnowane, najedzone i nie muszą przebywać już na mrozie, a w ciepłych legowiskach – mówi Aleksandra Prytko-Lamot.

 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie