Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Dębica: za zabicie chłopaka dostał tylko 7 lat

Paweł Chwał
Grzegorz Ż. podczas wizji lokalnej. Policjantom tłumaczył, że nikogo nie chciał zabić, tylko sam został zaatakowany i się bronił
Grzegorz Ż. podczas wizji lokalnej. Policjantom tłumaczył, że nikogo nie chciał zabić, tylko sam został zaatakowany i się bronił Tomasz Rowiński
60-letni Grzegorz Ż. po ponad roku został skazany za zabójstwo młodego człowieka. Mieszkańcy wsi mówią, że ten wyrok to zwykła kpina.

Grzegorz Ż. w Przyborowie był traktowany jak dziwak. Potwierdzają to sami policjanci. - Odbieraliśmy na niego mnóstwo skarg. Większość dotyczyła tego, że 60-latek puszczał wolno psy, duże mieszańce, bez ubierania im kagańców i trzymania na smyczy - przyznaje Waldemar Mytkoś z dębickiej komendy policji.

- Mieliśmy z nim naprawdę mnóstwo problemów - mówi z kolei Danuta Pyskaty, sołtyska Przyborowa. Dodaje, że miejscowi wiedzieli, na co go stać, dlatego starali się go omijać szerokim łukiem.

Śmierć w karetce

Był odludkiem, leczył się psychiatrycznie. Nazywano go "człowiekiem z nożami". Podobno w mieszkaniu miał ich całą kolekcję. Nosił je przy sobie, ale też obwieszał nimi swoje psy, żeby budzić respekt.

To właśnie nóż odegrał główną rolę w upalną, lipcową niedzielę 2013 roku. Grzegorz Ż. na drodze obok sklepu spożywczego wdał się w szamotaninę z Danielem Ł. Podczas rozprawy w sądzie zeznawać będzie później, że się bronił, bo ten go zaatakował.

Powalonemu na ziemię mężczyźnie przybiegł z odsieczą spod pobliskiego sklepu 26-letni Rafał K. Gdy próbował odciągnąć Grzegorza Ż. od leżącego kolegi, ostrze noża trzymanego przez 60-latka utkwiło w jego ciele. Śledczy znaleźli później narzędzie zbrodni owinięte w ścierkę i schowane za łóżkiem. Pogotowie wezwały do rannego 26-latka osoby stojące przy sklepie, które próbowały jednocześnie zatamować krew. Bezskutecznie. Chłopak zmarł w karetce.

Ujęli go antyterroryści

Zatrzymanie sprawcy nie było łatwe. Grzegorz Ż. zabarykadował się bowiem w swoim mieszkaniu i kilkakrotne próby nakłonienia go do oddania się w ręce policji nie przyniosły rezultatu. Mężczyzna w oknie wystawił biało-czerwoną flagę oraz godło Polski i krzyczał, że nie da się wziąć siłą.

60-latka wyprowadzili dopiero antyterroryści z Rzeszowa. Do środka dostali się, forsując drzwi i używając wystrzałów hukowych. Oszołomiony mężczyzna nie stawiał większego oporu, dodatkowo został obezwładniony paralizatorem elektrycznym. Znajdujące się w środku trzy psy zostały wywiezione do schroniska dla zwierząt.
Na to, jak zabierają Grzegorza Ż., przyszła popatrzeć cała wieś. Morderca! - krzyknęło parę głosów. A inni zaczęli bić brawo. - Odkąd go zamknęli, jest o wiele spokojniej. Szkoda tylko, że musiało dojść do tej tragedii, że musiał zginąć Rafał, żeby sąd wsadził go za kratki - mówi jeden z mieszkańców Przyborowa, prosząc o anonimowość.
Skazali go na siedem lat

Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał Grzegorza Ż. winnym zabójstwa i skazał go na siedem lat więzienia. Stwierdził wprawdzie, że mężczyzna miał ograniczoną poczytalność i działał w ramach obrony koniecznej, ale przekroczył granice tej obrony. - Odparcie ataku Rafała K. przy pomocy noża stanowiło użycie nieproporcjonalnego środka do zaistniałego zdarzenia - mówi Marzena Ossolińska-Plęs, rzecznik SO w Rzeszowie.

Grzegorz Ż. został jednocześnie uniewinniony z zarzutów kierowania gróźb karalnych i spowodowania obrażeń u drugiego z mężczyzn.

Apelację od wyroku już złożył prokurator, który domaga się dla Grzegorza Ż. wyższej kary, ale także jego obrońca, który z kolei uważa, że jego klient zabił, bo się bronił i powinien zostać uniewinniony.

Codziennie rano najświeższe informacje, zdjęcia i video z regionu. Zapisz się do newslettera!

od 7 lat
Wideo

Konto Amazon zagrożone? Pismak przeciwko oszustom

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na tarnow.naszemiasto.pl Nasze Miasto