Żużel: Nie wszyscy chcą jeździć w Grand Prix?

Roman Kieroński
Awans Pedersena wyklucza go z "Jaskółek"
Awans Pedersena wyklucza go z "Jaskółek" Roman Kieroński
Jak poinformowała duńska gazeta "Ekstrabladet", dzikie karty na przyszłoroczne Grand Prix otrzymają Duńczyk Nicki Pedersen, Szwed Fredrik Lindgren, Brytyjczyk Chris Harris i Australijczyk Darcy Ward.

W przyszłorocznych zmaganiach o mistrzostwo świata zobaczymy ponadto Grega Hancocka, Andreasa Jonssona, Jarosława Hampela, Jasona Crumpa, Tomasza Golloba, Emila Sajfutdinowa, Kennetha Bjerre, Chrisa Holdera, Bjarne Pedersena, Antonio Lindbaecka i Piotra Protasiewicza. Skład uczestników Grand Prix może jeszcze ulec zmianie. Nie do końca wiadomo, czy wszyscy uczestnicy - mając w perspektywie (w związku z przepisem o jednym zawodniku z Grand Prix w każdym zespole) zmianę pracodawcy i szukanie klubu w niższych ligach - zdecydują się na start. Jednym z nich jest choćby Darcy Ward. Przymierzany do startów w Unibaksie Toruń australijski żużlowiec twierdzi, że w Grand Prix nie chce jeszcze jeździć. Co zrobią inni - nie wiadomo.

Nowy przepis najwięcej kłopotów sprawia drużynie aktualnego mistrza Polski - Falubazowi Zielona Góra. Zielonogórzanie mają w składzie aż trzech stałych uczestników: mistrza świata Grega Hancocka, wicemistrza Andreasa Jonssona i Piotra Protasiewicza. Gdyby przepis nie został zmieniony, dla dwóch z nich zabraknie miejsca. Działacze tego klubu nadal więc walczą o zmianę regulaminu i ponoć mają kolejnego sojusznika - organizatora zawodów firmę BSI. Ich zdaniem taki przepis ogranicza prawa do swobody zawodników i działalności BSI. Żużlowcy stają przed dylematem, co wybrać - większe pieniądze w polskiej Speedway Ekstralidze czy szanse na sukcesy w mistrzostwach świata.

Szum wokół ustalenia składu przyszłorocznego Grand Prix z uwagą muszą śledzić działacze Żużlowej Sportowej Spółki Akcyjnej Unia Tarnów.

Utrzymanie przepisu to przecież szansa na pozyskanie Grega Hancocka, którego chętnie widziano by w przyszłym sezonie w Tarnowie. Jeżeli potwierdzą się informacje o dzikiej karcie dla Fredrika Lindgrena, byłby on już drugim (obok Bjarne Pedersena) zawodnikiem z tegorocznego składu startującym w Grand Prix. Przy ewentualnym pozyskaniu Hancocka także i on musiałby pożegnać się z tarnowskim klubem. Dylemat będą mieć także działacze gorzowskiej Stali, mającej w składzie Tomasza Golloba i Nickiego Pedersena. Jednemu z nich muszą podziękować. Tomasz Gollob ponoć wyraził chęć dalszych startów w Gorzowie. Jeżeli nic się nie zmieni, Nicki Pedersen prawdopodobnie zmieni Gorzów na Gdańsk.

Z Grand Prix wypadli m.in. Janusz Kołodziej i jeżdżący z polskim paszportem Rune Holta. W tej sytuacji staną się łakomym kąskiem dla wielu klubów. Kibice w Tarnowie liczyli na powrót po dwóch latach występów z Unii Leszno właśnie "Koldiego". Janusz poinformował jednak, że nadal chciałby pozostać w ekipie wicemistrzów. Komplikują się więc sprawy skompletowania zespołu "Jaskółek" na przyszły sezon.

Najnowsze wyniki wyborów 2011: PO i PiS

Mieszkania Kraków. Zobacz nowy serwis

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie