Wysadzając dom w powietrze chciał zabić córkę, zięcia i wnuczki. Sąd Okręgowy w Tarnowie skazał go na karę 12,5 roku więzienia

Robert Gąsiorek
Robert Gąsiorek
Julian G. od dłuższego czasu znęcał się nad swoimi bliskim, aż w końcu usiłował ich zabić, wywołując eksplozję w domu. Ma trafić za to na 12,5 roku do więzienia
Julian G. od dłuższego czasu znęcał się nad swoimi bliskim, aż w końcu usiłował ich zabić, wywołując eksplozję w domu. Ma trafić za to na 12,5 roku do więzienia Robert Gąsiorek
Na dwanaście i pół roku więzienia skazał tarnowski sąd 74-letniego Juliana G. z Maszkienic. Temida uznała go winnym usiłowania zabójstwa córki, zięcia i wnuczek. Mężczyzna rok temu doprowadził do eksplozji gazu w ich wspólnym domu.

Niedługo minie rok od dramatycznych wydarzeń, które rozegrały się 14 listopada 2021 roku w Maszkienicach. Wczesnym popołudniem mieszkańcy wioski usłyszeli głośny huk i zobaczyli dym wydobywający się z domu, w którym mieszkał Julian G. ze swoją córką, zięciem i dwoma małymi wnuczkami.

Sąsiedzi pospieszyli na ratunek. Przy pomocy gaśnic samochodowych i węża ogrodowego ugasili płomienie w jednym z pokoi na parterze. Na szczęście domownicy bezpiecznie opuścili dom i nikomu nic się nie stało.

Odgrażał się bliskim, gdy był zabierany przez policję

Wybuch i pożar nie były dziełem przypadku. Okazało się, że Julian G. przyniósł do domu butlę z gazem, odkręcił zawór i zapalił dwie świeczki na komodzie. Wyszedł przed dom, w którym zostali bliscy.

O planach pozbawienia życia swoich bliskich, 74-latek mówił już wcześniej. Był karany za znęcanie się nad rodziną. Mimo to straszył córkę i zięcia, że wysadzi ich dom w powietrze. Gdy 14 listopada zabierali go policjanci, odgrażał się, mówiąc "Ja tu jeszcze wrócę i dokończę".

Początkowo prokuratura przedstawiła mu zarzut narażenia bliskich na utratę życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przed sądem stanął jednak ostatecznie za usiłowanie zabójstwa i znęcania się nad bliskimi.

Okoliczność łagodząca dla niedoszłego zabójcy z Maszkienic

Po rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy w Tarnowie wymierzył mu karę 12,5 roku więzienia.

- Sąd nie miał wątpliwości, że oskarżony zmierzał do zabójstwa osób pokrzywdzonych - mówił w uzasadnieniu do wyroku sędzia Marcin Hebda.

Wyrok mógłby być wyższy, jednak z uwagi na alkoholizm Juliana G. stwierdzono jego ograniczoną poczytalność w chwili popełnienia czynu.

74-latek nawet po opuszczeniu murów więzienia przez pięć lat nie będzie mógł mieszkać z bliskimi, ani się do nich zbliżać.

Wyrok nie jest prawomocny.

Czy Polsce grozi blackout?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na tarnow.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie