Wilgoć w podziemiach Ratusza w Tarnowie. Remont Rynku zaburzył stosunki wodne w sercu tarnowskiej Starówki?

Paweł Chwał
Paweł Chwał
Prace na tarnowskim Rynku trwały półtora roku i wiązały się m.in. z głębokimi wykopami. W ich trakcie wykonano m.in. przyłącza sieci grzewczej do budynków wokół Rynku
Prace na tarnowskim Rynku trwały półtora roku i wiązały się m.in. z głębokimi wykopami. W ich trakcie wykonano m.in. przyłącza sieci grzewczej do budynków wokół Rynku archiwum
Udostępnij:
W piwnicach ratusza w Tarnowie pojawiła się wilgoć. Niewykluczone, że to konsekwencja niedawnego remontu płyty Rynku, w trakcie którego mogło dojść do zmiany stosunków wodnych w sercu miasta.

Wykopy podczas remontu Rynku w Tarnowie

Tarnowska Starówka nazywana jest Perłą Renesansu m.in. za sprawą pięknego ratusza i kamienic okalających Rynek. Plac przeszedł niedawno generalny remont. W trakcie trwających półtora roku prac wymienione zostały nie tylko granitowe płyty, ale również wykonana została nowa podbudowa i wykonywano przyłącza sieci grzewczej do kamienic okalających Rynek. To wiązało się w wielu miejscach z głębokimi wykopami, zmianą gęstości gruntu i w konsekwencji stosunków wodnych w ścisłym centrum miasta.

- Wraz z zakończeniem remontu Rynku zauważyliśmy, że w piwnicach ratusza pojawiła się niespodziewanie wilgoć w takich rozmiarach, jakich wcześniej w tym miejscu nie było – mówi Kazimierz Kurczab, dyrektor Muzeum Okręgowego w Tarnowie.

Zawilgocone pomieszczania pełnią funkcje techniczne, nie są dostępne dla zwiedzających, a eksponaty nie są w nich przechowywane. Muzeum z wilgocią radzi sobie na razie używając m.in. osuszaczy.

- Sprawa została już zgłoszona do urzędu marszałkowskiego. Potrzeba będzie bowiem wykonać dodatkowe prace izolacyjne, aby ten proces zastopować, gdyż może on skutkować nawet pojawieniem się grzyba na ścianach ratusza, a do tego nie możemy dopuścić – dodaje Kazimierz Kurczab.

Tarnowski ratusz kilkanaście lat temu przeszedł generalny remont, w tym izolację ścian. Wilgoci nie było, aż do remontu płyty Rynku.

Wilgoć w kamienicach na Starówce

Podobny problem pojawił się również w kamienicach położonych niżej, po południowej stronie Rynku. Dlatego zdecydowano m.in. o poszerzeniu zakresu prac i wykonaniu dodatkowych zabezpieczeń, aby zapobiec przedostawaniu się wód podziemnych do piwnic. Szeroko zakrojone działania w tym względzie wykonano również podczas remontu kamienicy przy Rynku 4, gdzie powstaje Pasaż Odkryć.

- To budynki, które liczą sobie kilkaset lat. Gdy je budowano nie było takich technologii, jakie mamy dzisiaj. Fundamenty i piwnice nie były izolowane. Wykorzystywane były głównie w celach magazynowych, a nie jak to jest obecnie użytkowych i nawet, jak pojawiała się w nich wilgoć to nie stanowiło to tak dużego problem, jak obecnie - zauważa Rafał Nakielny, dyrektor Wydziału Infrastruktury Miejskiej w tarnowskim magistracie.

Przesiąkanie wód podziemnych, ale także problemy z kanalizacją opadową i odprowadzającą ścieki spowodowały także blisko trzyletni poślizg w oddaniu Multimedialnego Centrum Artystycznego w piwnicach zburzonej kamienicy przy ul. Wałowej – obok odsłoniętej półbaszty.

- Osuszanie ścian okazało się bardzo czasochłonnym i mozolnym wyzwaniem. Do tego trzeba było wykonać całe odwodnienie w tym miejscu wraz z wymianą rur kanalizacyjnych – wylicza Rafał Nakielny.

MCA ma zostać otwarte początkiem grudnia.

- Trzeba pamiętać o tym, że wokół murów miejskich kiedyś znajdowała się fosa, wypełniona wodą. Kamienice, między innymi przy ulicy Wałowej zostały wybudowane na przełomie XVIII i XIX wieku właśnie w tej fosie. Stąd nie powinno dziwić to, że w ich piwnicach może być wilgoć – mówi Andrzej Szpunar, kierownik tarnowskiej delegatury Służby Ochrony Zabytków.

Jak dodaje, sytuacja w Tarnowie - pod względem zagrożeń hydrologicznych dla podziemi miasta – w porównaniu np. z Krakowem jest zdecydowanie lepsza. - W rejonie Starówki niewiele się buduje, a tym samym ingerencja w grunt i system wód podziemnych jest znikoma. Poza remontem Rynku nie dotarły do mnie żadne skargi, aby coś niedobrego miało wydarzyć się w tym względzie w ostatnim czasie – przyznaje.

Konserwatorzy biją na alarm

W Krakowie konserwatorzy zabytków biją na alarm. Pękanie fundamentów, osiadanie budynków, woda w piwnicach zabytkowych kamienic to coraz większy problem w obrębie Starego Miasta. Powodem jest m.in. wzmożona aktywność deweloperów. Wraz z budową nowych bloków drążone są głębokie tunele na podziemne parkingi, a to powoduje naruszenia gruntu i nieodwracalne zmiany stosunków wodnych, których skutkiem są uszkodzenia zabytków.

Zabytki cierpią również w Bochni. W 2009 roku w mieście soli doszło do katastrofy budowlanej kamienicy przy ul. Rynek 13. Powodem były prace budowlane przy sąsiednim budynku. Zawaliła się jej ściana i strop, a także ściana rozbudowywanej kamienicy nr 12. Trzy lata później na ścianach Bazyliki św. Mikołaja w Bochni zauważono pęknięcia, będące prawdopodobnie skutkiem wyburzenia kamienicy przy Placu Świętej Kingi 1 i prac przygotowawczych pod budowę Galerii Bocheńskiej.

Kolejna, niepokojąca sytuacja miała miejsce w tym roku. W wyniku budowy kolejnej galerii handlowej przy ul. Kazimierza Wielkiego w Bochni (Galeria Skarpa), właściciele sąsiadujących z budową posesji zauważyli osuwanie się części ich działek, a nawet pęknięcia ścian budynków.
Sprawę monitoruje nadzór budowlany, który nakazał inwestorowi wykonanie muru oporowego. Została również zlecona ekspertyza szkód, powstałych na sąsiednich działkach.

Jackiewicz stawia warunki MMA VIP - zajawka

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie