Unia Tarnów pokonała Tarnovię po serii rzutów karnych i zagra w finale Pucharu Polski MZPNP Tarnów

Piotr Pietras
Zespół Unii Tarnów (niebieskie koszulki) w finale Pucharu Polski MZPNP Tarnów zagra z lokalnym rywalem - Metalem
Zespół Unii Tarnów (niebieskie koszulki) w finale Pucharu Polski MZPNP Tarnów zagra z lokalnym rywalem - Metalem Jarosław Boduch
Dwa zespoły tarnowskie rywalizujące w meczu półfinałowym o Puchar Polski MZPNP Tarnów dostarczyły kibicom sporą dawkę emocji, a o awansie do finału zadecydowała seria rzutów karnych, które bezbłędnie wykonywali piłkarze Unii Tarnów.

Mecz, mimo że rozgrywany był w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych, przy padającym deszczu, był bardzo ciekawy. Zawodnicy obu drużyn nie oszczędzali się i co najważniejsze zarówno zawodnicy Tarnovii jak i Unii wypracowali sobie sporo sytuacji bramkowych. Gospodarze trzykrotnie obejmowali prowadzenie, ale zespół „Jaskółek” szybko doprowadzał do wyrównania.

W kuriozalnych okolicznościach wynik otworzył Patryk Dydyk. Obrońca Tarnovii dośrodkował piłkę spad linii autowej w światło bramki, natomiast bramkarz Unii startując do futbolówki poślizgnął się i ta nieoczekiwanie wpadła do siatki. Odpowiedź „Jaskółek” była szybka; po dośrodkowaniu Szymona Adamskiego z prawej strony akcję na dalszym słupku zamknął Łukasz Popiela nie dając żadnych szans Szymonowi Leśniakowi.

Jeszcze przed przerwą kibice byli świadkami dwóch kolejnych goli. Najpierw w 39 min po dośrodkowaniu z rzutu wolnego na polu karnym Unii powstało ogromne zamieszanie, w którym najwięcej zimnej krwi zachował Bartosz Tokarczyk. Pomocnik Tarnovii z bliska posłał piłkę do siatki i gospodarze znów byli na prowadzeniu. Nie cieszyli się z niego zbyt długo, gdyż już kilkanaście sekund później Popiela strzelając z woleja zdobył najładniejszą bramkę meczu.

Tuż po przerwie Unia mogła objąć prowadzenie, lecz Wojciech Krauze z 4 metrów nie trafił do bramki. Niewykorzystana sytuacja natychmiast zemściła się na „Jaskółkach” i to zespół Tarnovii po trafieniu Czesława Ogorzałego wyszedł na prowadzenie. Wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem, ale nic takiego nie miało miejsca. Do siatki trafił natomiast Adamski i w meczu znów był remis.

Oba zespoły w regulaminowym czasie gry mogły jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, gole już jednak nie padły i o awansie do finału musiał zadecydować konkurs rzutów karnych. W zespole Tarnovii jako pierwszy do piłki podszedł Wojciech Mącior, jednak Kamil Nowak wyczuł jego intencje i obronił strzał pomocnika gospodarzy. Pozostałe „jedenastki” zarówno piłkarze Tarnovii jak i Unii wykonywali już bezbłędnie dzięki czemu awans do finału zapewnił sobie zespół „Jaskółek”.

TARNOVIA – UNIA TARNÓW 3:3 (2:2); karne: 4:5
Bramki: 1:0 Dydyk 16, 1:1 Popiela 26, 2:1 Tokarczyk 39, 2:2 Popiela 40, 3:2 Ogorzały 47, 3:3 Adamski 56.
Tarnovia: Leśniak – Kaczyk, Kuboń, Marcel Nowak, Dydyk – Tokarczyk (67 Kucharczyk), Bałut, Mącior, Bigas (57 Klich), Wilk – Ogorzały.
Unia: K. Nowak – Matyjewicz, Mabassa (54 Malisz), Oszust (65 Węgrzyn) – Nytko, Wardzała (65 Orlik), Mateusz Nowak, Krauze (54 Biały), Lopes, Adamski (71 Kieroński) – Popiela.
Sędziował: Szymon Wiśniowski (Tarnów).
Żółte kartki: Mącior, Wilk, Kaczyk, Bałut – Wardzała, Adamski, Matyjewicz, Kieroński, K. Nowak.
Widzów: 250.

W drugim meczu półfinałowym:
Dunajec Zbylitowska Góra – Metal Tarnów 3:3 (2:0); karne: 4:5
Bibro 25, 37, 52 – Szumlański 55, T. Magdziarczyk 61, Bąska 83 samob.

Czytaj także

Kobieta sędziuje w Lidze Mistrzów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.