Tarnów wydał na infokioski fortunę, a pożytku z nich nie ma dziś żadnego

Paweł Chwał
Jeden z infokiosków stoi w Parku Wodnym przy ul. Piłsudskiego. - Cóż z tego, że takie urządzenie tu jest, skoro w ogóle nie można z niego skorzystać. Wtyczka jest od łączona od sieci - mówi Dominik Wrochniak
Jeden z infokiosków stoi w Parku Wodnym przy ul. Piłsudskiego. - Cóż z tego, że takie urządzenie tu jest, skoro w ogóle nie można z niego skorzystać. Wtyczka jest od łączona od sieci - mówi Dominik Wrochniak Paweł Chwał
Publiczne punkty dostępu do internetu stanęły m.in. w szkołach, przychodniach, parku wodnym. Sprzęty w większości są wyłączone i nieużytkowane. Co gorsza nie ma pomysłu, co z tym fantem zrobić.

Infokioski, czyli metalowo-szklane konstrukcje wyposażone w jednostki komputerowe z dwoma monitorami i klawiaturą, miały ułatwić tarnowianom dostęp do internetu. Teoretyczny zamysł może i był dobry, ale jego realizacja okazała się niewypałem. Zakupione za blisko 800 tysięcy złotych urządzenia w większości przypadków dziś stoją bezużyteczne i niepotrzebnie zajmują miejsce.

Park Wodny przy ulicy Piłsudskiego. Infokiosk wita wszystkich przekraczających progi obiektu, bo znajduje się tuż obok drzwi wejściowych. Gdyby nawet ktoś chciał z niego skorzystać i sprawdzić za jego pomocą na przykład rozkład jazdy autobusów, nie ma na to szans. Urządzenie jest odłączone z sieci.

- Co chwilę się psuło, więc w końcu go wyłączyliśmy. Czekamy aż ktoś po niego przyjedzie i go stąd zabierze. Nikt już z niego od dawna nie korzystał - przyznają pracownicy basenu.

Dominik Wrochniak jest częstym gościem pływalni na Piłsudskiego. Przychodzi między innymi po to, aby odebrać córkę po zajęciach.

- Zdarza się, że czekam na nią kilka-kilkanaście minut. Ten czas mógłbym spożytkować na przykład, aby przejrzeć strony w internecie za pomocą infokiosku. Na początku to jeszcze jakoś działało, ale potem częściej było popsute i zniechęciłem się do niego. Już dawno z niego nie korzystałem - tłumaczy tarnowianin.

Kolejny z infokiosków stoi przy portierni w Pałacu Młodzieży. Na pytanie, czy działa - pracownicy wzruszają ramionami. - Trudno powiedzieć, bo już dawno nikt tego nie włączał do prądu - słyszymy w odpowiedzi. Do gniazdka, które ma zasilać infokiosk , częściej podłączany jest odkurzacz, wykorzystywany do sprzątania holu oraz ładowarki do telefonów uczestników zajęć. - Infokioski powinny być stale podłączone do prądu i do sieci. To są komputery, którym ciągłe rozłączanie nie służy. Zainstalowane w nich oprogramowanie wymaga poza tym stałego aktualizowania, a to jest niemożliwe, kiedy sprzęt jest wyłączony. Uczulamy na to pracowników, ale nie możemy brać odpowiedzialności za to, jak te urządzenia są przez nich użytkowane - tłumaczy Janusz Różycki, dyrektor Wydziału Informatyzacji w tarnowskim magistracie.

Przyznaje, że infokioski powoli stają się przeżytkiem i ich użyteczność nie jest już taka, jak zakładano kiedyś.

- Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że ten sprzęt liczy sobie już 7-8 lat. Na tamte czasy było to nowatorskie rozwiązanie. Ale technologie w międzyczasie mocno poszły do przodu i dostępność internetu jest już niemal powszechna. Kiedy pisaliśmy ten projekt, były w tym temacie spore ograniczenia - twierdzi Różycki.

W międzyczasie zmieniła się lokalizacja części infokiosków. Zniknęły m.in. z wielu przedszkoli w mieście, gdzie początkowo je ustawiono. - Stało się to na wyraźne sugestie dyrekcji tych placówek, że sprzęt jest u nich słabo wykorzystywany i lepiej byłoby go przenieść gdzie indziej, żeby się nie marnował - twierdzi Różycki.

Infokiosku na próżno szukać obecnie m. in. w Zespole Przychodni Specjalistycznych. Nie wrócił tam po niedawnym remoncie, mimo że przez rejestrację i gabinety zabiegowe przewijają się tysiący osób dziennie.

Miasto nie przewiduje zakupu kolejnych urządzeń, nie ma zresztą też pomysłu na wykorzystanie egzemplarzy jeszcze działających. Co najwyżej można zajrzeć na nich na 34 tzw. białe strony www, wolnych od treści zakazanych. Wcześniej bywało, że surfowano na nich po stronach erotycznych i dostęp trzeba było ograniczyć.

Kupili sprzęt z dotacji

Miasto zakupiło 80 infokiosków. Sprzęt wraz z oprogramowaniem, kosztował ponad 773 tys. złotych. Magistrat otrzymał na ich zakup 85 proc. dofinansowania.

Infokiosk składa się m.in. z czytnika kart, ekranu dotykowego, metalowej klawiatury, a także słuchawki telefonicznej do odsłuchania dźwięku. Urządzenie wyposażone jest dodatkowo w jeszcze jeden ekran, na którym wyświetlane są informacje wizualne. W przychodniach Centermed, gdzie również trafiły infokioski, wyświetlane są na nich informacje o świadczonych usługach w danej przychodni i dyżurach lekarzy. W III LO dodatkowy ekran służy do prezentowania informacji z życia szkoły i ogłoszeń dyrekcji. W tym momencie w naprawie są trzy infokioski. Odkąd głosowanie w budżecie obywatelskim Tarnowa odbywa się wyłącznie za pośrednictwem internetu, mogą za ich pomocą oddać głos na wybrany projekt również osoby, które nie posiadają w domu komputera z dostępem do sieci. Z takiej możliwości skorzystali dotąd jednak tylko nieliczni.

WIDEO: Co Ty wiesz o Krakowie? - odcinek 2

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mikołaj
wystarczy popaczec na :byly Owintar Pralfa chuta szkła na piaskówce ,Tarnospin można wymieniac bez konca stoi puste i niszczeje i strszy. Jedynie co sie robi co roku to bez konca temontuja ulice krakowska za miliony . Cału urzd miasta to banda nieudaczników !!!**
Dodaj ogłoszenie