Tarnów. Seria pożarów w hotelu pielęgniarek. Policja oskarża nastolatka, który przyznał się do dwóch podpaleń, a potem temu zaprzeczył

Paweł Chwał
Paweł Chwał
W wyniku pożarów spłoneły m.in. meble i wózek dziecięcy znajdujące sie na korytarzu w jednym z dwóch budynków hotelu pielęgniarek przy szpitalu św. Łukasza
W wyniku pożarów spłoneły m.in. meble i wózek dziecięcy znajdujące sie na korytarzu w jednym z dwóch budynków hotelu pielęgniarek przy szpitalu św. Łukasza Archiwum
Udostępnij:
Na wokandę wraca sprawa podpaleń w dawnym hotelu pielęgniarek przy szpitalu św. Łukasza w Tarnowie. Oskarżony o wzniecenie dwóch z trzech pożarów nastolatek najpierw przyznał się, ale potem temu zaprzeczył. Twierdzi, że zeznanie zostało na nim wymuszone przez przesłuchującego policjanta.

Trzy tajemnicze pożary obok szpitala w Tarnowie

Na początku 2018 roku w przyszpitalnym hotelu pielęgniarek w Tarnowie strażacy w krótkim odstępie czasu trzykrotnie gasili pożary. Paliły się m.in. składowane na korytarzu, w sąsiedztwie klatki schodowej meble: łóżko i szafka na ubrania.

Następnie ktoś podpalił wózek dziecięcy, a za trzecim razem paliły się lampy przy suficie. Wskutek pożarów wprawdzie nikt nie ucierpiał, niemniej jednak istniało duże zagrożenie dla lokatorów, którzy wówczas zajmowali jeszcze większość pokojów w czterokondygnacyjnym bloku.

Policja, w wyniku przeprowadzonego śledztwa, oskarżyła o dwa z trzech pożarów 13-letniego wówczas chłopca, który mieszkał z rodziną w tym bloku. Według mundurowych chłopak został przesłuchany, wziął udział w wizji lokalnej i przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Ojciec nastolatka, który zgłosił się do naszej redakcji, twierdzi jednak, że jego syn jest niewinny, a zeznania zostały na nim wymuszone przez przesłuchującego go policjanta. Chłopiec miał się przyznać do winy „dla świętego spokoju”. Za pierwszym razem, gdy wybuchł pożar miał być w domu, za drugim na spacerze z psem, za trzecim na zajęciach „U Siemachy”.

Policjanci odpierają zarzuty o jakiekolwiek uchybieniach w trakcie postępowania. Przekonują, że zarówno przesłuchanie, jak i wizja lokalna z udziałem nastolatka odbyły się zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa w obecności prawnego opiekuna.

Kłopoty z opiniami biegłych. Sądowy wyrok się opóźnił

Proces w sądzie rozpoczął się w 2019 roku, jednak po dwóch rozprawach nastąpiła długa przerwa i dopiero na 3 lutego br. planowane jest ogłoszenie wyroku w tej sprawie.

- Sąd zwrócił się między innymi o opinię biegłych z zakresu pożarnictwa oraz psychiatrii sądowej. Zwłaszcza z tą drugą były kłopoty, gdyż kolejni biegli odmawiali przebadania chłopca tłumacząc to między innymi swoim stanem zdrowia i pandemią – tłumaczy sędzia Tomasz Kozioł, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Tarnowie.

Ostatecznie udało się znaleźć odpowiedniego biegłego w Krakowie, a jego opinia wpłynęła do sądu dopiero niedawno, dlatego proces może zostać dokończony.

Skontaktowaliśmy się z nastolatkiem, oskarżonym o wzniecenie ognia, ale nie chciał się wypowiadać.

Szpital likwiduje hotel. Co będzie z opuszczonymi budynkami?

Budynek, w którym doszło do pożarów stoi obecnie pusty. W drugim zajęte są jeszcze cztery mieszkania. Jedno przez rodzinę 5-osobową, 3 przez pojedynczych lokatorów. - Od kilku miesięcy zajmują lokale bezumownie. Nie chcemy ich wyrzucać na bruk i dążymy do polubownego załatwienia tej kwestii – mówi Damian Mika, rzecznik Szpitala św. Łukasza.

Hotel został zamknięty przez placówkę z uwagi na fatalny stan techniczny budynków. Wiele wskazuje na to, że nie będą one już pełnić funkcji mieszkalnych w takim zakresie, jak obecnie, a zostaną zagospodarowane na potrzeby szpitala.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

SONDA - Od 21 maja ruszyła dobrowolna zasadnicza służba wojskowa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie