Tarnów. Rodzice 6-latków masowo próbują ominąć ustawę

Julita Majewska
Może okazać się, że liczba zgłaszających się do pierwszej klasy 6-latków będzie mniejsza, niż tych, które 1 września wrócą do przedszkola. Rodzice masowo próbują legalnie ominąć nową ustawę
Może okazać się, że liczba zgłaszających się do pierwszej klasy 6-latków będzie mniejsza, niż tych, które 1 września wrócą do przedszkola. Rodzice masowo próbują legalnie ominąć nową ustawę
Tzw. "ustawa sześciolatkowa" została podpisana przez prezydenta RP w październiku zeszłego roku. Zapisano w niej, że od września 2014 roku do pierwszej klasy pójdą sześcioletnie dzieci urodzone pomiędzy 1 stycznia a 30 czerwca 2008 roku.

W Tarnowie takich maluchów jest dokładnie 418. Już jednak wiadomo, że duża ich część nie zasili szeregów pierwszoklasistów. Jest to możliwe, ponieważ o wysłaniu dziecka do szkoły decyduje tzw. dojrzałość szkolna.

Tę bada się w specjalnych poradniach psychologiczno-pedagogicznych, które na podstawie testów mogą wydać decyzję o odroczeniu. Nie są to badania obowiązkowe dla wszystkich dzieci, ale już dziś wiadomo, że z możliwości odroczenia szkoły z ich pomocą chce skorzystać wielu rodziców.

- Mój syn powinien pójść we wrześniu do szkoły zgodnie z nowym prawem, ale wydaje mi się, że nie jest jeszcze na to gotowy. Woli się raczej bawić niż uczyć. Boję się, że może sobie nie poradzić w pierwszej klasie - mówi Urszula Koperny, mama Szymona.

Nauka czy zabawa
Czy szkołom uda się połączenie zabawy i nauki? To jeden z powodów obaw przed zmianami. Drugi wynika z tego, że w tych samych klasach mogą spotkać się dzieci sześcio- i siedmioletnie, które do pierwszej klasy pójdą jeszcze starym systemem.
- Zalecenie ministerialne jest takie, żeby tworzyć klasy, w których będą dzieci dobrane wiekowo, ale w niektórych szkołach nie będzie to możliwe. Zwłaszcza w tych mniejszych, gdzie będzie jeden czy dwa oddziały. Może się zdarzyć, że klasa będzie mieszana, czyli znajdą się w niej młodsze i starsze dzieci - mówi Bogumiła Porębska, dyr. Wydziału Edukacji UMT. Również z tego powodu do poradni psychologicznych zgłasza się coraz więcej rodziców, którzy chcą przebadać swoje dzieci pod względem dojrzałości szkolnej.

- Do tej chwili mamy już ponad 60 takich zgłoszeń, choć badania będą mogły zacząć się dopiero za kilka tygodni, ponieważ muszą zostać zrobione możliwie jak najbliżej terminu rozpoczęcia nauki - mówi Jolanta Morawska z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Tarnowie. - Do tego roku rodzice raczej nie wnioskowali o odroczenie obowiązku szkolnego. Obawiali się, żeby ich dzieci nie otrzymały w ten sposób negatywnej etykiety. Teraz sytuacja jest zupełnie odwrotna.

Podobnie jest w poradni powiatowej. Tam wpłynęło już ponad sto wniosków o odroczenie obowiązku szkolnego.

Rośnie stos wniosków

- Rodzice obawiają się głównie tego, że młodsze dzieci nie dorównają poziomem nauki siedmiolatkom, jeśli będą musiały uczyć się razem w klasie - i że ewentualna różnica może źle wpłynąć na ich dzieci - mówi Renata Smoleń, dyrektorka Powiatowej Przychodni Psychologiczno-Pedagogicznej.

Duże zainteresowanie odroczeniem obowiązku nauki szkolnej powoduje, że tak naprawdę trudno przewidzieć, ile pierwszaków przyjdzie do szkoły 1 września. Pracownicy poradni prognozują, że zainteresowanie badaniami 6-latków jeszcze się zwiększy w ciągu najbliższych tygodni.

W praktyce oznacza to, że żaden z dyrektorów placówek szkolnych nie wie, ile klas i ile dzieci będzie się uczyć w jego szkole. Trudno w taki sposób planować klasy sześciolatków. Sytuację komplikuje fakt, że dokument o odroczeniu nauki rodzic może dostarczyć do szkoły nawet 31 sierpnia. Problemy organizacyjne 1 września, oprócz szkół, mogą mieć także przedszkola, bo wypisane 6-latki mogą do nich nagle wrócić.

Sytuacja w Tarnowie

Miasto próbuje zachęcić
rodziców 6-latków do posłania ich do pierwszej klasy od 2009 roku. Mimo licznych kampanii społecznych i reklam, nie udało się skutecznie przekonać dorosłych do tego, żeby wcześniej wysłali swoje dzieci do szkoły. Zaledwie kilka procent uczniów pierwszych klas do tej pory to sześciolatki.

Szkoły musiały się specjalnie przygotować na przyjęcie dzieci młodszych. Powstały w nich świetlice dla dzieci sześcioletnich, specjalne sale z meblami dostosowanymi do wzrostu młodszych dzieci, podzielone na część do nauki i część do zabawy. Kilka szkół w Tarnowie zostało również wyposażonych w bezpieczne place zabaw, wybudowane w ramach akcji "Radosna Szkoła".

Po kontroli z kuratorium

Wszystkie szkoły podstawowe w Tarnowie i regionie przeszły szereg kontroli kuratoryjnych, podczas których sprawdzano poziom dostosowania ich do przyjęcia dzieci sześcioletnich. W niektórych przypadkach wydano pewne zalecenia poprawek, ale większość spełnia wszystkie wymagania.

Codziennie rano najświeższe informacje, zdjęcia i video z regionu. Zapisz się do newslettera!

Podwyżki cen. Gdzie największe? W Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie