Przyjechała na wózku inwalidzkim modlić się. Potem już go nie potrzebowała. Cud uzdrowienia czy efekt euforii?

Paweł Chwał
Paweł Chwał
Elżbieta Włodek wstała z wózka inwalidzkiego i prowadzona przez Damiana Stayne'a chodziła po scenie w Arenie Jaskółce na oczach ponad 1700 uczestników forum
Elżbieta Włodek wstała z wózka inwalidzkiego i prowadzona przez Damiana Stayne'a chodziła po scenie w Arenie Jaskółce na oczach ponad 1700 uczestników forum Paweł Chwał
Elżbieta Włodek na forum modlitewne w Arenie Jaskółka Tarnów przyjechała na wózku inwalidzkim. Po spotkaniu wyszła z hali o własnych siłach i wózek nie był jej potrzebny. Podobnie, jak wielu innych uczestników tego spotkania jest przekonana o tym, że doznała łaski uzdrowienia.

Kobieta od wielu lat miała problemy z chodzeniem. Dziesięć lat temu przeszła operację jednego kolana, pięć lat temu wszczepiono jej endoprotezę w drugim, ale specjalnej poprawy to nie przyniosło. Była w stanie przejść się tylko o kulach i na krótkich odcinkach, dosuwając jedną nogę do drugiej.

- W sierpniu niefortunnie upadła i złamała kręgosłup w odcinku lędźwiowym. Dlatego dla swojego bezpieczeństwa poruszała się na wózku inwalidzkim – opowiada Beata Żurek, córka emerytowanej pracownicy brzeskiego sądu.

Żarliwa modlitwa czyni cuda

Obie panie w miniony weekend wzięły udział w Forum Formacyjnym w Arenie Jaskółka Tarnów. Dwudniowe spotkanie zgromadziło ok. 1750 osób. Prowadził je Damian Stayne - świecki charyzmatyk z Wielkiej Brytanii wraz ze wspólnotą "Mocni w Duchu" z Łodzi. Jednym z punktów programu były modlitwy o uzdrowienie. Zebrani nakładali nawzajem ręce na siebie i pod przewodnictwem Stayne’a modlili się głośno o wyleczenie z dolegliwości i chorób, które im doskwierają.

Po modlitwie wielu z obecnych na hali, decydowało się wejść na scenę i opowiedzieć publicznie o tym, jakiej łaski doznali. Ludzie ruszali rękami i biodrami, wykonywali przysiady i skłony, mimo że - jak przekonywali - wcześniej sprawiało im to ból i nierzadko nie byli w stanie się ruszyć. Inni twierdzili, że wyostrzył się im wzrok lub słuch.
Ze swojego wózka inwalidzkiego poderwała się również pani Elżbieta i zachęcona wezwaniem Damiana Stayne’a samodzielnie pokonała kilka stromych stopni, aby wejść na scenę. Prowadzona jego wzrokiem chodziła po scenie bez niczyjej pomocy.
- Chwała Ci Jezu. Alleluja! - wołał charyzmatyk.

Aż trudno uwierzyć

Córka pani Elżbiety jest wciąż pod wrażeniem tego, czego była świadkiem w Arenie Jaskółka Tarnów. - Mama ma swoje lata i skakać, jak młoda osoba, już nie będzie. Tam jednak naprawdę chodziła samodzielnie. Gdybym tego nie zobaczyła na własne oczy, to pewnie bym nie uwierzyła. Moc wspólnej modlitwy czyni cuda. Zresztą sama tego doświadczyłam na własnym przykładzie – przyznaje. Do niedzieli mocno doskwierały jej bóle kręgosłupa i miała problemy ze schylaniem. Te dolegliwości też ustąpiły jak ręką odjął.

Forum to inicjatywa wielu wspólnot w Tarnowie. - Jest to przedsięwzięcie formacyjne, czyli takie, które ma pomagać wzrastać w wierze - mówi Marcin Lewandowski, jeden z pomysłodawców. Integralną częścią wydarzenia są modlitwy o uzdrowienie. - Skoro jako katolicy wierzymy w Jezusa, który żyje i działa, a Jego słowo jest żywe dziś, tutaj i teraz, to mamy prawo prosić o cuda i on to robi – tłumaczy.

Piotr Piekarz na co dzień rehabilituje panią Elżbietę. To on namówił ją do udziału w forum.
- Współczesna medycyna nie kłóci się z modlitwą wstawienniczą o uzdrowienie. Wręcz przeciwnie, jedno z drugim może się doskonale uzupełniać. Ja sam często, jak wykonuję z kimś ćwiczenia lub masuję, to niejednokrotnie w duchu modlę się za tę osobę, żeby dolegliwości jej ustąpiły. Tu niepotrzebne są nawet takie duże spotkania modlitewne, ale silna wiara i pokora – mówi.

Przyznaje, że choroba Parkinsona, z którą zmaga się pani Elżbieta, charakteryzuje się nie tylko zaburzeniami motoryki, ale także zmiennymi nastrojami. - To że wstała z wózka i chodziła po scenie nie było dla mnie zaskoczeniem. Przy odpowiedniej motywacji, a taką było to, że obserwowało ją ponad tysiąc osób, mogła tego dokonać – przyznaje. Będzie namawiał jednak ją i jej rodzinę do tego, aby wykonali ponownie badania. Może okazać się bowiem, że w efekcie modlitwy wstawienniczej choroba u pani Eli zatrzymała się lub ustąpiła.

- U mamy zauważalna jest duża zmiana na lepsze. Jest pełna wigoru i sił witalnych, poprawiła się także jej sprawność umysłowa. Mamy nadzieję, że Bóg nie zakończył jeszcze swojego dzieła uzdrawiania, że ono jeszcze trwa, jak mówił Damian Stayne – dodaje Beata Żurek.

Zweryfikują cuda

Podczas tegorocznego forum, przypadki uzdrowień zadeklarowało wiele osób. Uruchomiona została już procedura weryfikacji tych świadectw. - Zwracamy się z apelem do wszystkich, którzy twierdzą, że w ich życiu stał się cud i zostali uzdrowieni, aby przysłali nam odpowiednią dokumentację, najlepiej medyczną. Dokumentację, która potwierdzi, że nastąpiła zmiana pomiędzy tym, co było przed forum, a tym, co jest obecnie – tłumaczy Lewandowski.

Niedowiarków, którzy podchodzą sceptycznie do tych informacji, a nawet wyśmiewają uczestników forum zachęca do zaproszenia Boga do swojego życia. - Jeśli nie otwieramy się na duchowość, na to że jest coś więcej, że jest Ktoś, że jest Bóg, to jesteśmy zdani sami na siebie i swoje ograniczone możliwości. Jeśli jednak zaufamy, to nasze możliwości są Jego możliwościami – przekonuje.

Wideo

Materiał oryginalny: Przyjechała na wózku inwalidzkim modlić się. Potem już go nie potrzebowała. Cud uzdrowienia czy efekt euforii? - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

oczywiście, oczywiście... i odzyskała libido....

Dodaj ogłoszenie