reklama

Na podróż po Europie nie wydała prawie nic. Zamiast płacić za autokar czy samolot, wybrała się w drogę... autostopem

Paweł Chwał
Paweł Chwał
Zaktualizowano 
Podróż Aleksandry po Europie trwała ponad miesiąc. Najpotrzebniejsze rzeczy zabrała w plecaku. Towarzyszył jej Karol Gut archiwum prywatne
Aleksandra Sutkowska zapamięta tę eskapadę do końca życia. Z bagażem na plecach i chłopakiem u boku pokonała 9 tysięcy kilometrów przemierzając całą Europę . Wyjątkowości tej wyprawie dodaje fakt, że para podróżowała autostopem.

FLESZ - Turystyka kosmiczna nie taka kolorowa

20-latka bardzo chciała zobaczyć Hiszpanię i Portugalię, ale finanse niezbyt pozwalały jej na skorzystanie z oferty któregoś z biur podróży. Nie zniechęciło jej to jednak przed zrealizowaniem wielkiego marzenia. Z pomocą Karola Guta, który na swoim koncie miał już wcześniej wyprawę autostopem do Mongolii i Chin, obmyśliła plan podróży, spakowała potrzebne rzeczy do plecaka i wyruszyła w trasę. Ta najpierw wiodła z Tuchowa nad Bałtyk.

- Po drodze zahaczyliśmy o tegoroczny Open’er Festival w Gdyni. Dopiero tam obraliśmy kierunek zachodni i ruszyliśmy w stronę Niemiec, a następnie przez Francję do Hiszpanii i Portugalii - opowiada Aleksandra.

Globtroterzy przemierzali kolejne europejskie kraje korzystając wyłącznie z życzliwości kierowców, którzy widząc dwoje młodych ludzi przy drodze zatrzymywali się i zapraszali ich do swoich samochodów, proponując podwózkę.

- Bywało z tym różnie. Generalnie najlepiej ze złapaniem „stopa” było w Polsce. Kierowcy chętnie przystawali i nie sprawiało im problemu to, że było nas dwoje, a do tego mieliśmy jeszcze ze sobą dwa duże plecaki - opowiada Aleksandra.

Im dalej, tym autostopowiczom było trudniej ze znalezieniem darmowego środka transportu. Największe problemy były z tym w południowej Hiszpanii, czyli już w drodze powrotnej. - Czasem, jak w Sewilli, staliśmy godzinami na palącym słońcu przy drodze prosząc błagalnym wzrokiem, aby ktoś się zlitował, zatrzymał i nas podwiózł. Tam ludzie nie są tak ufni, jak to ma miejsce u nas i obcych niechętnie wpuszczają do swoich aut - zauważa.

To skutkowało tym, że przemieszczanie się między kolejnymi punktami trasy zajmowało więcej czasu, niż to wynikało z planów. W związku z tym młodzi ludzie musieli na bieżąco modyfikować harmonogram podróży. - Generalnie zobaczyliśmy większość miejsc z listy, którą sobie wcześniej przygotowaliśmy, ale w niektórych z nich byliśmy krócej, niż zakładaliśmy - przyznają.

Aleksandra i Karol z hoteli czy moteli korzystali jedynie wówczas, kiedy potrzebowali się odświeżyć, zjeść coś treściwego i przeprać ubrania. Przez większą część podróży ich domem był namiot, który mieli ze sobą. Rozkładali go w różnych miejscach: nierzadko w lasach i szczerych polach, obok stacji benzynowych czy - jak w Paryżu - w śródmiejskim parku. Nikt nigdzie ich nie zaatakował i nie okradł, ani nie postraszył mandatem. - Podróżowanie autostopem, głównie ze względu na swoją nieprzewidywalność ma swoje minusy, ale więcej jest plusów takiego zwiedzania świata. Mogłam nie tylko zobaczyć miejsca, których pewnie nie byłoby mi dane widzieć, gdybym skorzystała ze zorganizowanego wyjazdu. Nie do przecenienia jest też to, ile osób spotkałam po drodze, ile historii wysłuchałam i przy okazji podszlifowałam język, nie jeden a od razu kilka na raz - wylicza Aleksandra.

Przyznaje, że sama nie odważyłaby się na taką eskapadę, ale dzięki temu, że towarzyszył jej Karol była spokojna o swoje bezpieczeństwo. W drodze powrotnej para odwiedziła jeszcze Włochy, czyli kraj z którego pochodzi jej tata, gdzie przez jakiś czas mieszkała. Podróż zajęła im w sumie ponad miesiąc. Odwiedzili m.in. Paryż, Heidelberg, Santiago de Compostela, Sewillę, Barcelonę, Lizbonę, Porto i Genuę. Za rok planują podobną podróż na wschód.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Na podróż po Europie nie wydała prawie nic. Zamiast płacić za autokar czy samolot, wybrała się w drogę... autostopem - Gazeta Krakowska

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3