Łapanów przeżył drugi armagedon, bo po pierwszym nie podwyższono wałów na rzece. Prezydent Duda: "tę sprawę trzeba załatwić"

Paweł Chwał
Paweł Chwał
Prezydent Andrzej Duda w rozmowie z dyrektor Małgorzatą Sikorą na temat rozbudowy wałów przy Stradomce w Łapanowie
Prezydent Andrzej Duda w rozmowie z dyrektor Małgorzatą Sikorą na temat rozbudowy wałów przy Stradomce w Łapanowie Jakub Szymczuk/KPRP
Prosto z poniedziałkowego (22 czerwca) wiecu wyborczego w Tarnowie prezydent Andrzej Duda pojechał w nocy do Łapanowa, który w niedzielę przeżył potop. Na miejscu obiecał, że zwróci się do premiera o pieniądze na podwyższenie i przedłużenie wału przeciwpowodziowego przy Stradomce. To klasyczna "kiełbasa wyborcza" czy przełom w dziesięcioletnich bezskutecznych zabiegach mieszkańców i samorządu?

WIDEO: Podtopienia w Małopolsce. "Zalało cały dom, tragedia", "Czegoś takiego nie widziałem"

Źródło: TVN24/x-news

Niekompletny i za niski wał Stradomki nie był w stanie zatrzymać fali, która w niedzielę nad ranem zatopiła centrum Łapanowa. Uszkodzone zostały domy, sklepy, zakłady, kościoły, drogi, chodniki, mosty. Kilkadziesiąt osób ewakuowano.

Prezydent obiecuje

- Przyjechałem tutaj, żeby zobaczyć wielkie rozgoryczenie. Wśród mieszkańców jest bardzo dużo żalu. Z przykrością trzeba powiedzieć: po 10 latach trudno nie widzieć dla niego uzasadnienia – przyznał Andrzej Duda po kilkudziesięciominutowej wizycie na zalanych terenach. - Jesteśmy tu i teraz i trzeba po prostu tę sprawę załatwić. Zobowiązałem się, że zwrócę się do pana premiera, żeby przekazał tutaj środki, ponieważ - jak widać - problem może mieć charakter cykliczny. Nie można dopuścić do tego, żeby to trwało – przekonywał prezydent.

Chodzi o kwotę ok. 15 mln złotych.

- My takich pieniędzy nie jesteśmy w stanie wyłożyć. Zresztą pani dyrektor Wód Polskich mówi podobnie. Ta inwestycja ruszy tylko pod warunkiem, że będzie wsparcie z budżetu centralnego – zauważa Andrzej Śliwa, wójt Łapanowa.

Mieszkańcy przyjęli deklarację prezydenta z entuzjazmem. Zastanawiają się tylko, czy nie skończy się na obietnicach przedwyborczych i czekają na konkretne decyzje.

- Podwyższenie wałów zapowiadano już dziesięć lat temu. Gdyby wtedy je nadbudowano to teraz może by nas nie zalało i nie byłoby takich zniszczeń – mówią.

Ile potrwa budowa?

Po powodzi w 2010 roku podjęte zostały wprawdzie działania w sprawie rozbudowy wałów przy Stradomce, zlecono nawet opracowanie dokumentacji geodezyjnej, ale ostatecznie inwestycji nie udało się doprowadzić do finału.

- Zadanie przerosło firmę, która wygrała przetarg. Ostatecznie odstąpiła od niego i zapłaciła kary umowne. Na przeszkodzie stanęły skomplikowane kwestie własnościowe. Część działek, na których planowana była budowa nowych wałów, znajduje się bowiem w rękach prywatnych – mówi wójt Śliwa.

Łapanów walczy z powodzią po gwałtownej, nocnej ulewie. Prze...

Teraz inwestycja realizowana ma być w ramach specustawy. Wywłaszczenia mają odbywać się odgórnie, niezależnie od prac w terenie. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to dwa lata zająć miałoby przygotowanie inwestycji i kwestie projektowe, a sama budowa rok, góra półtora.

W grę wchodzi nie tylko podniesienie istniejącego wału, który – jak pokazały dwukrotnie powodzie – jest za niski, ale również jego wydłużenie o ok. pół kilometra. Chodzi o to, aby zapobiec sytuacji, która miała miejsce w niedzielę, że wysoka woda na Stradomce zamiast międzywalem, płynęła obok – zalewając centrum Łapanowa.

- Wody Polskie jeżeli tylko dostaną środki, o których pan prezydent powiedział, są w gotowości do podjęcia niezwłocznie działań do realizacji tego zadania. Jesteśmy przygotowani i jak tylko będzie uruchomiona dotacja, będziemy działać - zapewniła podczas wizyty prezydenta Dudy w Łapanowie Małgorzata Sikora , dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej Wody Polskie w Krakowie.

Przyznaje, że do pełnej ochrony przeciwpowodziowej potrzebne są jeszcze zbiorniki suche, ale uzupełnienie wałów przy Stradomce, co nastąpić ma w ciągu 3-4 lat to pierwszy, bardzo ważny etap dla zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom Łapanowa.

Stradomka nadal groźna

W miejscowości cały czas trwają wielkie porządki oraz szacowane są straty po niedzielnej powodzi. W terenie pracują non-stop trzy, powołane przez gminę komisje. W poniedziałek do urzędu gminy dotarła pierwsza transza pieniędzy od wojewody w ramach tzw. zasiłków celowych na usuwanie skutków klęski. Do 6 tys. zł doraźnej pomocy dostanie na początek 37 rodzin. Drugie tyle ma dostać wsparcie w następnych dniach. W następnej kolejności przyznawane mają być dotacje na remonty i odbudowę zniszczonych budynków.

- Starosta bocheński zaoferował mieszkańcom możliwość noclegu w bursie w Bochni wraz z darmowym wyżywieniem. Na razie chętni się nie zgłosili. Woleli zostać w swoich domach, mimo że te są jeszcze zawilgocone i uszkodzone – zauważa wójt Śliwa.

W Łapanowie z niepokojem nasłuchują informacji o zapowiadanych kolejnych falach intensywnych opadów i boją się powtórki z niedzieli. Strażacy workami z piaskiem obłożyli wały i podwyższyli je, przygotowując się na ewentualne, ponowne wezbranie wody.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie