Jamna miała być wymazana z map. Dzięki dominikanom zapomniana wieś przyciąga dziś jak magnes. Zobacz jak zmieniała się Jamna

Paweł Chwał
Paweł Chwał
Jamna to wyjątkowe miejsce - modlitwy i pojednania, odnajdywania Boga i przemiany człowieka. To także szkoła życia duchowego
Jamna to wyjątkowe miejsce - modlitwy i pojednania, odnajdywania Boga i przemiany człowieka. To także szkoła życia duchowego Paweł Chwał
Udostępnij:
Mija 30 lat pobytu dominikanów na Jamnej w gminie Zakliczyn. Wraz z zakonnikami do tej zapomnianej, skazanej na wymarcie i zalesienie małej wioski w powiecie tarnowskim wróciła nadzieja. Na bazie byłej szkoły, przekazanej o. Janowi Górze przez gminę, utworzony został Dom św. Jacka, wokół którego zaczęły powstawać kolejne budynki. Dzisiaj na Republikę Dominikanę składa się już całkiem pokaźny kompleks, na którym góruje wzniesione przez górali sanktuarium, z poświęconym i koronowanym przez Jana Pawła II obrazem Matki Niezawodnej Nadziei. Miejsce to cały czas się rozwija i jak magnes przyciąga osoby, które nie tylko szukają sielskiej atmosfery i pięknych krajobrazów, ale przede wszystkim przestrzeni do modlitwy i medytacji. Obchody rocznicowe potrwają do 15 sierpnia, kiedy to tradycyjnie odbywa się Odpust Jamneński połączony ze Świętem Pojednania.

Jamna w czasie II wojny światowej została przez hitlerowców spacyfikowana - mieszkańców wymordowano, a zabudowania puszczono z dymem. Wieś miała zostać wymazana z map, a cały teren zalesiony.

Nowa karta w historii Jamnej

Wszystko zmieniło się z chwilą, gdy na Jamną przybył w 1992 roku energiczny dominikanin z młodzieżą z Poznania. Po tym, jak gmina Zakliczyn, podarowała zakonowi wzgórze ze starą szkołą, rozpoczęło się trwające do dziś zagospodarowywanie tego miejsca.

- Nie przyjeżdżaliśmy na Jamną do kogoś, ale do siebie. To zupełnie zmieniało świadomość. Od razu zaczęliśmy tam gospodarzyć, szukać sponsorów i przyjaciół. Były to czasy tuż po komunizmie. To była nasza terapia antytotalitarna: niedawno wszystko było wspólne, a teraz nasze. Uczyliśmy się brać odpowiedzialność za posiadanie – wspominał zmarły przed siedmioma laty o. Jan Góra

.

W 1999 roku rozwijające się dzieło w Jamnej zobaczył i pobłogosławił Ojciec Święty Jan Paweł II. Śmigłowiec, którym Papież wracał ze Starego Sącza do Krakowa, przeleciał nad wzgórzem kilka razy. "Papieski nalot" dał początek budowie sanktuarium Matki Bożej Niezawodnej Nadziei.

- Historia tego kościoła jest cudowna i ściśle wiąże się z osobą Jana Pawła II - opowiadał dominikanin. - Pewien człowiek zobaczył, jak Papież mnie ucałował i zapytał, kim jestem i czym się zajmuję. Odpowiedziałem, że buduję kościół. A za co? - zapytał mnie. Nie mam za co - powiedziałem mu. To już masz - dodał. I tak rozpoczęliśmy tę budowę. Tak właśnie powstał kościół: z pocałunku Ojca Świętego.

Jan Paweł II bardzo chciał przyjechać do Jamnej, o czym świadczą m.in. listy pisane do o. Jana Góry. W domu św. Jacka (jeden z wielu, który powstał w ramach Respubliki Dominikana) czekał na niego nawet przygotowany przez górali pokój z podarowanymi specjalnie dla tego miejsca przez Papieża tak osobistymi Jego pamiątkami, jak sutanna, piuska, buty czy laska.

Wraz z powstaniem świątyni gmina wybudowała drogę, dzięki której pielgrzymi mogą już łatwo dotrzeć w to urokliwe miejsce. To właśnie w Jamnej zrodziła się idea Spotkań Młodych na Lednicy, które gromadzą tysiące Katolików i przygotowywany jest co roku ich program.

- Jamna ma bardzo wiele do zaoferowania jest cudem przywrócenia do życia kawałka ziemi ojczystej za pośrednictwem Matki Bożej Niezawodnej Nadziei oraz błogosławieństwa Ojca Świętego Jana Pawła II. Tu wszystko łączy się ze sobą w harmonię. Z jednej strony cudowne pejzaże, spokój, z dala od miejskiego zgiełku i Matka Niezawodnej Nadziei, która każdego wysłucha. Mało tego: pomoże – mówił o. Góra.

Jamna cały czas się rozwija, a liczba stałych bywalców tego miejsca wciąż się rozrasta. Najlepszym przykładem na to są szczelnie wypełnione parkingi co niedzielę, podczas mszy św. W ostatnich latach powstał Ogród Różańcowy św. o. Ojca Pio oraz winnica na Wzgórzu Nadziei. Przy santuarium stanęła potężna konstrukcja ryby, wzorowana na tej, która jest w Lednicy, a o obecności o. Jana Góry w tym miejscu świadczą rzeźby i tablice upamiętniające jego osobę.

Funkcję kustosza Sanktuarium oraz gospodarza miejsca pełni o. Andrzej Chlewicki, który od samego początku uczestniczył w tworzeniu ośrodka, a od 2001 roku mieszka tu na stałe.

Świętowanie jubileuszu i Odpustu Jamneńskiego

Od kilkunastu lat obchody Odpustu Jamneńskiego połączone są ze Świętem Pojednania. To nawiązanie do bolesnej historii i mnóstwa cmentarzy I-wojennych rozsianych po całej okolicy, w na których spoczywają wspólnie żołnierze różnych narodowości.

Od 11 do 13 sierpnia potrwają Dni Jana Góry. W niedzielę o godz. 11 odprawiona zostanie msza św. jubileuszowa, po której odbędzie Radosny Pogrzeb Matki Bożej i koncert zespołu „Siewcy Lednicy”. W poniedziałek po sumie zaplanowano tradycyjny polonez na łące, a po nim z koncertem wystąpi zespół „Sezon na czereśnie”. Szczegóły na plakacie w galerii.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Pogrzeb Franciszka Pieczki - video flesz

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie