Dach na hali Jaskółka do wymiany. Otwarcie opóźni się o pół roku

Problemów przy modernizacji hali Jaskółka w Mościcach ciąg dalszy. Ponieważ w konstrukcji dachu wykryto istotne wady, trzeba ją w całości zdemontować. Z planowanego na jesień otwarcia obiektu wyszły nici. Bardzo możliwe, że konieczne będzie całkowite przeprojektowanie dachu.

Jeszcze przed wakacjami nic nie wskazywało na to, że modernizacja hali widowiskowo-sportowej tzw. Jaskółki może napotkać jakieś problemy. Aż do momentu, kiedy budowlańcy zabrali się za montaż konstrukcji dachu. Gołym okiem widać było, że coś jest nie tak, ponieważ odkształciły się niektóre elementy szkieletu.

Budimex wstrzymał prace w tej części hali i zlecił ekspertyzę. Wynika z niej, że przyczyną problemów z dachem Jaskółki było to, że podczas jego osadzania konstrukcja była niekompletna. Przed opuszczeniem powinna była być dodatkowo wzmocniona tzw. elementami poprzecznymi.

Rozbiórka elementów zadaszenia trwa, ale przy okazji na jaw wyszły kolejne felery. Budimex przyznaje, że dach skonstruowano niezgodnie ze sztuką. - Przy pomocy ekspertów z Politechniki Krakowskiej szczegółowemu badaniu poddawana jest teraz cała konstrukcja dachu, która jest rozbierana fragment po fragmencie. Od wyników tej ekspertyzy zależeć będzie, czy da się ją ponownie zamontować przy zastosowaniu dodatkowych wzmocnień czy też trzeba będzie przeprojektować cały dach i zdecydować się na zupełnie nową konstrukcję - przyznaje Michał Wrzosek, rzecznik prasowy firmy Budimex.

W komunikacie spółki czytamy, że w trakcie badań zlokalizowano elementy konstrukcji stalowej, które zostały wykonane niezgodnie ze standardami. - W tym przypadku nie chodzi o samą jakość stali, ale konkretnie o niewłaściwie wykonane spawy - precyzuje Michał Wrzosek. W obliczu komplikacji z dachem wykonawca nie zszedł z placu budowy. Roboty prowadzone są w tej chwili na innych frontach, m.in. pod trybunami, wykonywana jest również elewacja hali.

Urzędnicy magistratu wykazują się mniejszym optymizmem. - Wykonawca nie mówi tego jeszcze otwarcie, ale my już na 99 procent wiemy, że konstrukcję dachu na Jaskółce trzeba będzie wykonać całkowicie od nowa. Potrzebne będą na pewno dodatkowe jej wzmocnienia, których zabrakło w pierwotnym projekcie i dlatego te poszczególne jej elementy zaczęły się w pewnym momencie „rozjeżdżać” - stwierdza Rafał Nakielny, dyrektor Wydziału Infrastruktury Miejskiej, pilotującego projekt.

Nowa Jaskółka kosztować ma aż 60 mln zł. Wpadka z dachem na pewno pochłonie dodatkowe pieniądze. Magistrat szacuje je na poziomie 8 mln zł. Dodaje, że miasto za to nie zapłaci, bowiem Budimex podjął się wykonania hali w trybie „zaprojektuj i wybuduj”.

- Koszty ewentualnej wymiany dachu na nowy pokrywa wykonawca - rozwiewa wątpliwości rzecznik firmy Budimex.

Zamiast w listopadzie inwestycja finiszować będzie więc dopiero na wiosnę. Choćby dlatego, że pokrywanie dachu blachą tytanowo-cynkową możliwe jest przy temperaturach powyżej 8 stopni Celsjusza i niezbyt wysokiej wilgotności.

Miasto rozważa wystąpienie do wykonawcy, aby ten zaprzestał zimą prac także w środku hali. - Nie sposób zabezpieczyć tak potężnego obiektu przed deszczem i śniegiem. Ich opady mogą skutkować nieodwracalnymi szkodami, które może nie od razu, ale z pewnością po latach wychodziłyby na jaw - mówi Nakielny.

Wideo

  • Gazeta Krakowska
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

30.10.2018, 20:21

Budimex wszystko zrzuci na podwykonawcę, a wina jest w znacznej mierze Budimexu. Presja na cenę i szybkość wykonania robi swoje. W końcu ktoś musi się zabrać za tych generalnych wykonawców bo robią co chcą, zarabiają na ludzkiej krzywdzie i tylko liczą zyski.

13.10.2018, 20:45

Nazywamy to: "value engineering" - inżynierią opartą na wartości dodanej. Jeśli inwestor ma wystarczająco odwagi i zaufania, poprawa wyniku nie jest niczym niezwykłym. Oznacza to, że jeśli realizacja kontraktu miała przynieść firmie pół miliona, a ze względu na oszczędności czy optymalizację w trakcie budowy przyniosła milion, to 100 tys. zł - 20 proc. z tego dodatkowego pół miliona – wypłacamy autorom sukcesu.

10.10.2018, 22:50

Koncepcja budowy hali pokrytej dachem w kształcie odwróconej miednicy lub mycki jest błędna.

10.10.2018, 14:28

Nie jest to optymistyczna wiadomość, szczególnie że budowa opóźni się o pół roku. Jak widać czasami błędy zdarzają się i najlepszym, z drugiej strony patrząc na pozytywne aspekty tego zdarzenia to dobrze, że wada w konstrukcji została wykryta już na tym etapie i wykonawca jawnie wziął odpowiedzialność za nią, nie zaprzestając w tym czasie innych prac. Trzymam kciuki, żeby tym razem wszystko poszło już bez zakłóceń.

09.10.2018, 19:40

Ot to caly Tarnówek

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.