Marcin Kwaśny wystąpi w "Tańcu z gwiazdami" TVN

Marcin Kwaśny urodził się w Tarnowie. Ma niespełna 31 lat, ale jak podkreśla w wywiadach: już teraz chce być sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Wie również, że za sukces w aktorskim zawodzie trzeba zapłacić pewną cenę. Aktor brał już udział w tegorocznej, piątej edycji "Jak oni śpiewają", a teraz przyjął propozycję uczestnictwa w święcącym triumfy oglądalności "Tańcu z gwiazdami".

Kwaśny odkrywa w "Rezerwacie" gorzkie realia warszawskiej Pragi
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Kwaśny odkrywa w "Rezerwacie" gorzkie realia warszawskiej Pragi (© kadr z filmu "Rezerwat")

- Nie będę ukrywał,zrobiłem to dla popularności, która jest potrzebna do realizacji moich planów. Pojawienie się w tak komercyjnych programach jak "JOŚ", czy "TzG" może w przyszłości zwiększyć widownię na spektaklach czy filmowych projekcjach. Poza tym lubię wyzwania, a w "TzG" mam szansę nauczyć się tańczyć.
Kwaśny mówi o sobie, że wbrew nazwisku jest życiowym optymistą. Ukończył III LO w Tarnowie. Jak sam przyznaje, był typem buntownika.

- Czasy mojej wczesnej młodości wspominam z sentymentem. Byłem typem zbuntowanego ucznia. Nie miałem problemów z nauką do pierwszej klasy licealnej. Potem to już była "równia pochyła". Moja cudowna pani profesor od języka polskiego twierdziła, że nie dostanę się do żadnej szkoły, bo zamiast się uczyć jeżdżę sobie na konkursy recytatorskie i trochę sobie "bimbam". Cóż, dostałem się do dwóch szkół wyższych. Później spotkałem ją na ulicy. Przywitała mnie słowami: "Marcinku! Gratuluję, zawsze w ciebie wierzyłam!"

Jan Kobuszewski mówi o Marcinie Kwaśnym, że ma idealne warunki sceniczne, jest pracowity i utalentowany


Jakub, młodszy brat aktora, tarnowski radny, także absolwent III LO, twierdzi jednak, że buntownicza przeszłość brata tylko ułatwiała mu szkolne życie. - Wbrew temu, co mówi Marcin, wszyscy nauczyciele bardzo go lubili.

Kwaśny stawiał pierwsze kroki na scenie mając zaledwie 15 lat. Dwa lata później wcielił się już w postać Cypriana Kamila Norwida w Teatrze Młodego Widza u boku profesjonalnych aktorów.
∨ Czytaj dalej

- Scena od samego początku była moim żywiołem. Nie wiem właściwie czym jest trema. Czuję się lekko stremowany tylko podczas występów na żywo, ale to szybko mija. Trema, jeśli się już pojawi, działa na mnie mobilizująco. - dodaje ze śmiechem.

Prócz grania obok profesjonalistów w tarnowskim teatrze, brał udział w recytatorskich konkursach i pracował w radiu. - To był dla mnie owocny czas. Wiele się nauczyłem, szczególnie w pracy w tarnowskim Radiu Maks. Zapisało mi się w pamięci pewne zdarzenie. Musiałem przeczytać raz ogłoszenie na żywo w możliwie najkrótszym czasie. Zamiast zdania: "Zabierz głos nim padną decyzje" przeczytałem: "Zabierz głos nim padną diecezje". Dość na tym, że konkurencyjne dla Maksa radio - Dobra Nowina było radiem katolickim. Drzwi się wówczas otworzyły i weszła dostojna pani Prezes. Podeszła do mnie o lasce, którą myślałem, że we mnie wymierzy. Ona tymczasem oświadczyła z uśmiechem:"Marcin, pogrążyliśmy konkurencję, od dziś czytasz więcej reklam".
strona: 1 z 2 następna strona »
Urszula Wolak Urszula Wolak
źródło: Polska Gazeta Krakowska

Więcej na temat

Komentarze (1)

avatar
avatar
"życzliwa" (gość)

Zapytajcie jaką funkcję w PZPR pełniła teściowa Pana Kwaśnego ,dlaczego wyniosła się z Wysokiego Mazowieckiego i czy Pan Marcin jest pewien, że doczeka się potomstwa z żoną Dianą?

Wybierz kategorię