Wybierz region

Wybierz miasto

    Senator w opałach

    Autor: JERZY PAŁOSZ, WSPÓŁPRACA (WD)

    2005-06-04, Aktualizacja: 2005-06-04 07:34 źródło: Polska Gazeta Krakowska

    Senator Józef Sztorczamierza startować w nadchodzących wyborach z listy SdPl. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż Józef Sztorc został senatorem z listy PSL, a po wykluczeniu z tej partii został ...

    Senator Józef Sztorczamierza startować w nadchodzących wyborach z listy SdPl. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż Józef Sztorc został senatorem z listy PSL, a po wykluczeniu z tej partii został wiceprzewodniczącym koła senatorskiego... Ligi Polskich Rodzin, choć formalnie akcesu do LPR nie złożył. Na cztery miesiące przed wyborami poczuł się socjaldemokratą i zaproponował swoją osobę Markowi Borowskiemu. - Senator zadeklarował Markowi Borowskiemu, iż jest sympatykiem SdPl i występuje z LPR. Ma poparcie tarnowskiej Kuźnicy. Znany jest ze swej pasji społecznikowskiej, sponsorował wiele imprez o charakterze charytatywnym - mówi Wojciech Filemonowicz, lider małopolskiej SdPl.


    Po trzykroć wykluczony
    Senator Józef Sztorc - jeśli wierzyć jego deklaracjom na senackiej stronie internetowej - jest członkiem zarządu powiatowego PSL. Nie jest to zgodne z prawdą - z PSL został
    wykluczony decyzją sądów partyjnych wszystkich instancji: wojewódzkiego - 4 listopada 2003 r. i dwóch orzeczeń Głównego Sądu Koleżeńskiego (ostateczne z 2 września 2004 r.). Powodem była działalność rozłamowa, między innymi założenie przez senatora w Tarnowie oddziału stowarzyszenia "Sejmik Chłopów Polskich", które miało być ugrupowaniem konkurencyjnym wobec PSL. Jako wiceprezes koła senatorskiego LPR Sztorc złożył deklarację woli przynależności do SdPl...
    Zdrowie mu szwankuje
    Za senatorem ciągnie się też sprawa uchylenia immunitetu z powodu podejrzenia o zniesławienie. 27 kwietnia senator Sztorc miał stanąć przed senacką komisją regulaminową w sprawie wniosku o uchylenie mu immunitetu. Z wnioskiem wystąpił Tadeusz Litewka, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie.
    Chodziło o publiczne pomówienie, za które - po bezskutecznych próbach załatwienia sprawy w sposób polubowny - Litewka oczekuje zadośćuczynienia w sądzie. Senator poprosił komisję o odroczenie rozpatrywania swej sprawy ze względu na zły stan zdrowia. Komisja przychyliła się do prośby.
    Zawiłości deklaracji
    Niezbyt jasne są interesy senatora. W wydawanym przez siebie piśmie "Piast" deklarował, iż jako jeden z nielicznych senatorów nie bierze uposażenia senatorskiego. Istotnie, w deklaracji majątkowej za rok 2004 znalazł się zapis: "od listopada 2003 r. prowadzę działalność gospodarczą pod nazwą TZOE TAREL Józef Sztorc". Znajdujemy tam także zapis, iż jest prezesem TAREL sp. z o.o. Ze stenogramów komisji etyki Senatu wynika, iż senator dobrowolnie oddał 90 tys. zł, czyli wynagrodzenie senatorskie od chwili zarejestrowania działalności gospodarczej. W ostatniej deklaracji majątkowej za rok ubiegły wykazał dochód z działalności gospodarczej wynoszący... tysiąc zł. Dochód z diet wyniósł natomiast prawie 28 tys. zł. Rok wcześniej wyniósł 115 tys zł plus 26 tys. diety. Postępowanie senatora wydaje się niezrozumiałe. Dlaczego, będąc prezesem TAREL sp. z o.o., nie bierze wynagrodzenia należnego mu jako prezesowi, lecz rejestruje indywidualną działalność gospodarczą? Dlaczego zamienia 90 tys. zł wynagrodzenia senatorskiego na 1 tys. dochodu z działalności gospodarczej? Sam senator odmawia rozmowy. Wiemy tylko tyle, ile zeznał przed komisją, gdy padł zarzut, iż jeden z senatorów bierze uposażenie będąc prywatnym przedsiębiorcą. Wówczas przyznał się, że brał pieniądze wskutek niewiedzy, gdy dowiedział się, że popełnia wykroczenie, zwrócił pieniądze. Niejasne jest też, jakim samochodem jeździ. W ostatniej deklaracji majątkowej oświadczył, iż nie ma żadnego, lecz przez kilka lat jeździł pojazdem bardzo osobliwym. Pojazd ten nazywał się "Melex" i jest wart 15-40 tysięcy złotych (jego wartość była różnie deklarowana w poszczególnych latach). Ludzie niechętni senatorowi twierdzą, iż melex pomylił mu się z mercedesem.
    Kto komu ubliżał?
    Senator będzie musiał się także tłumaczyć przed Komisją Etyki Senatu RP. Komisja ustali czy senator naubliżał posłance SLD Bożenie Kizińskiej. - To prowokacja. Wiem kto za tym stoi. Sprawę skieruję do marszałka Longina Pastusiaka i prokuratury - mówi senator. Rzecznik prasowy klubu SLD Bronisław Cieślak podkreśla, że z jego informacji wynika, iż senator miał "słowami nie nadającymi się do zacytowania naubliżać posłance w budynku parlamentu". O sprawie powiadomiła marszałka Senatu. Zajmie się nią komisja etyki. Senator zaprzecza. Twierdzi, że do takiej sytuacji nie doszło w ogóle. Jego zdaniem, to element nagonki, jaką urządził na niego lider małopolskich ludowców Wiesław Woda, który wciągnął do tego posłankę z województwa świętokrzyskiego. - Nie byłem świadkiem tego incydentu. Nie namawiałem pani poseł Kizińskiej, by sprawę skierowała do Komisji Etyki Senatu RP. Pani poseł jest osobą dorosłą i sama podejmuje decyzje. Słyszałem w kuluarach Sejmu o tej sprawie. Senator Sztorc naopowiadał już wiele kłamstw. Kolejnego nie będę komentował - mówi poseł Woda.
    Musi zapłacić i przeprosić
    Senator J. Sztorc będzie musiał przeprosić Andrzeja Wodę (brata posła Wiesława). Temida uznała, że informacje, które przekazał podczas konferencji prasowej Józef Sztorc, jakoby A. Woda, jako szef Rady Nadzorczej Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, wykorzystał stanowisko do celów prywatnych, były nieprawdziwe. Senator powiedział, że córka A. Wody otrzymała dotację na naukę z kasy państwa. Chodziło o sto tysięcy złotych. J. Sztorc nie dosyć, że musi zapłacić 10 tysięcy złotych nawiązki na dom dziecka, to jeszcze Temida zobowiązała go do pokr ycia wszystkich kosztów postępowania sądowego. Ale wydaje się, że nie to jest najgorsze dla senatora. Sąd nakazał mu bowiem przeprosić A. Wodę, m.in. na łamach "Gazety Krakowskiej" i lokalnego tygodnika. Z trudem mu to przychodzi. Co prawda w tygodniku przeprosiny już się ukazały, tylko że senator zapomniał się pod nimi... podpisać.




    Sonda

    Jak często odwiedzasz nasz serwis?

    • jestem pierwszy raz (46%)
    • od czasu do czasu (32%)
    • codziennie (22%)